Przechowywanie pokarmu – akcesoria Medela

Kwiecień 24, 2012 - 11:19 am Brak Odpowiedzi

Najlepsze, najzdrowsze i najbardziej komfortowe zarówno dla mamy jak i dziecka jest karmienie malucha piersią. Wiele kobiet odciąga pokarm, aby w czasie ich nieobecności, mleko mógł podawać tata czy inny członek rodziny. Kobiety, które od porodu karmiły wyłącznie piersią bez potrzeby odciągania mleka, w pewnym momencie mogą podjąć decyzję o powrocie do pracy. Bardzo ważne jest wówczas prawidłowe przechowywanie pokarmu, aby nie stracił swoich cennych wartości odżywczych.

Zacznijmy od tego, że gdy temperatura na zewnątrz nie przekracza 24°C można przechowywać pokarm mamy w temperaturze pokojowej do 12 godzin. Jest to o tyle ważna informacja, że pokazuje jak proste i bezproblemowe jest naturalne karmienie malucha nawet podczas kilkugodzinnej nieobecności mamy –pokarm odciągnięty rano może być podawany tego samego dnia przez osoby trzecie bez potrzeby jego chłodzenia czy zamrażania, a niemowlak otrzymuje na bieżąco świeże pożywienie. Jeśli planujemy karmienie dziecka po upływie 12 godzin od odciągania, powinno się przechowywać pokarm w chłodnym miejscu. W torbie chłodzącej Medela pokarm może pozostawać do 24 godzin, co jest również bardzo przydatne w przypadku podróży, natomiast lodówka będzie idealnym miejscem, aby mieć możliwość podania dziecku mleka odciągniętego maksymalnie 4 dni wcześniej.

Każdorazowo należy dokładnie zastanowić się, kiedy potrzebne będzie mleko, ponieważ jeśli nie jesteśmy zupełnie pewni, czy wykorzystamy je w ciągu kilku godzin, należy je od razu schłodzić lub zamrozić. Mrożenie jest sposobem bezpiecznym, bardzo wygodnym, dającym duże możliwości rozporządzania czasem każdej mamie. Zamrożone mleko można przechowywać do 2 tygodni w temperaturze – 10 stopni C, natomiast w przypadku głębokiego mrożenia – 3 miesiące w temperaturze – 14 i 6 miesięcy w – 18 C. Mrożony pokarm nie traci nic ze swoich cennych właściwości pod warunkiem, że rozmrożony pokarm zużyjemy jak najszybciej, przechowując maksymalnie 24 godziny w lodówce. UWAGA: Rozmrożonego mleka nie wolno mrozić ponownie!

Niebagatelne znaczenie ma to, w czym przechowujemy pokarm. Medela stworzyła kilka produktów, które w tym pomagają. W pierwszych dniach po porodzie przyda się jednorazowy zbiorniczek na siarę. Zbiorniczek posiada wklęsłe dno, dzięki któremu łatwiej pobrać z niego pokarm, oprócz tego niewielka pojemność (35ml) pozytywnie oddziałuje na psychikę mamy, która może czuć się sfrustrowana efektami pierwszego kilkunastominutowego odciągania w postaci zaledwie kilku mililitrów siary – w małym zbiorniczku taka ilość wygląda zupełnie inaczej niż w dużo większej butelce.

Wygodnym rozwiązaniem na przechowywanie pokarmu są jednorazowe torebki o pojemności 150 ml. Do ich głównych zalet należy łatwe i higieniczne nakładanie na odciągacz i równie proste przelewanie do innych pojemników, gdy chcemy mleko podać dziecku. Zalecane są do przechowywania pokarmu dla wcześniaków lub chorych dzieci. Torebki nadają się do schładzania mleka w lodówce i do zamrażania.

Idealne do przechowywania pokarmu dla zdrowych dzieci są butelki Medela. Powinny się w nie zaopatrzyć mamy, które mają zamiar regularnie i z dużą częstotliwością odciągać mleko i je zamrażać. W takiej sytuacji najlepiej jest mieć kilka, a nawet kilkanaście takich butelek. Taka ilość jest jak najbardziej uzasadniona nie tylko ze względu na większa ilość mrożonego mleka, ale również dlatego, że w przypadku kolekcjonowania pokarmu z kilku odciągnięć, każdorazowo odciągnięte mleko powinno być schłodzone przed dodawaniem go do wcześniejszej przechowywanej w lodówce porcji. Na potrzeby przechowywania pokarmu polecamy szczególnie jednorazowe butelki szpitalne bez nadruków.

Bardzo ważna informacja dla rodziców na temat wymienionych produktów Medela to fakt, że nie zawierają one Bisfenolu A. Jest to substancja stosowana w produkcji wyrobów z tworzyw sztucznych. Bisfenol A ma udowodnione szkodliwe działanie na zdrowie człowieka, dlatego w USA nie stosuje się go już do wyrobu produktów mających kontakt z żywnością. Dbając o zdrowie maluchów, Medela od dawna do wytwarzania wszystkich swoich produktów mających kontakt z mlekiem matki używa materiałów wolnych od Bisfenolu A.

Kiedy nie można karmić piersią – prawdziwe przeciwwskazania i mity

Marzec 29, 2012 - 1:01 pm Brak Odpowiedzi

Mleko matki jest najbardziej wartościowym pokarmem dla dziecka. Istnieją jednak przeciwwskazania do karmienia piersią. W sytuacjach, gdy niemowlę może być karmione naturalnym mlekiem, można je podawać w innym sposób niż poprzez pierś. 

Mit 1 – Zbyt małe piersi, nieodpowiednie brodawki

Przyszłe mamy często mogą usłyszeć, że kobiety które posiadają płaskie lub wklęsłe brodawki sutkowe, nie mogą karmić piersią. Fakty są natomiast inne. Większości dzieci nie przeszkadza bowiem kształt brodawek matki, ponieważ ssą one brodawkę wraz z większą częścią otoczki, gdyż właśnie tam znajdują się przewody mleczne. Ponadto kształt brodawek można poprawić, np. poprzez noszenie specjalnych wkładek formujących brodawki sutkowe.

Jednym ze starych mitów jest również stwierdzenie, że posiadaczka małych piersi produkuje zbyt mało mleka, by móc wykarmić dziecko i w tej sytuacji najlepiej od razu karmić je preparatami mlekozastępczymi. Tym podobne absurdy możemy usłyszeć m.in. dlatego, iż mało kto posiada rzetelną wiedzę z zakresu anatomii piersi. Warto wiedzieć, że wyniki badań, które rzuciły całkiem nowe światło na produkcję pokarmu przez kobiece piersi ujrzały światło dzienne w 2000 roku, stąd babcie i ciocie niekoniecznie muszą ową wiedzę posiadać. Badania te obaliły mit mówiący o tym, że duże piersi produkują więcej pokarmu. Natura skonstruowała nas tak mądrze, że każda kobieta, bez względu na rozmiar miseczki, produkuje tyle pokarmu, ile potrzebuje jej maleństwo. Stąd też jeśli dziecko często ssie twe piersi, to produkowane jest więcej mleka.

Faktem jest, że niektóre kobiety nie mogą wyprodukować wystarczającej ilości pokarmu dla swego dziecka. Znikomy odsetek kobiet ma taką anatomiczną „wadę” piersi, iż mają za mało tkanki gruczołowej. Oczywiście nic na to nie można poradzić, w takiej sytuacji dokarmianie dziecka jest konieczne (dobrze jest to robić SNSem). Trzeba pamiętać, że dla dziecka każda ilość mleka mamy się liczy i nawet jeśli mleko mamy stanowi niewielką część zapotrzebowania żywieniowego dziecka, to warto o tę część walczyć i nie rezygnować z karmienia piersią, czy podawania odciągniętego pokarmu.
Skrajne sytuacje, naprawdę bardzo rzadkie występują, gdy tkanka gruczołowa praktycznie nie rozwinęła się na skutek radioterapii przeprowadzonej przed okresem dojrzewania w przebiegu leczenia nowotworu umiejscowionego w klatce piersiowej. Promieniowanie trwale uszkadza i uniemożliwia rozwój tkanki gruczołowej tak, że produkcja pokarmu ogranicza się zwykle do zaledwie kilku mililitrów.

Mit 2 – Konflikt serologiczny

Czasem możemy także usłyszeć, że w przypadku, gdy u matki i dziecka występuje konflikt serologiczny, to niemowlę nie może być karmione piersią. Ten mit nie ma żadnych podstaw w wiedzy medycznej i tym samym konflikt serologiczny nie jest przeciwwskazaniem do karmienia. Matka poprzez swe mleko nie może przekazać dziecku przeciwciał przeciw czynnikowi Rh. W czasach, gdy lekarze nie potrafili poradzić sobie z konfliktem serologicznym czy chorobą hemolityczną noworodka być może taki mit mógł być obecny. Dzisiaj jednak każda matka powinna wiedzieć, że konflikt serologiczny nie zagraża zdrowiu jej i jej dziecka oraz nie stanowi przeciwwskazania do karmienia piersią.

Mit 3 – Infekcje i gorączka

Wiele mam obawia się karmić swe maleństwa podczas infekcji wirusowej lub bakteryjnej. Pojawia się bowiem obawa o to, czy dziecko nie zostanie zarażone. Okazuje się jednak, że podczas infekcji wręcz wskazane jest karmienie piersią, bowiem dzięki temu dostarczasz swemu dziecku przeciwciała, które chronią go przed chorobą i wspomagają jego walkę z infekcją. Poprzez mleko nie możesz natomiast przekazać dziecku wirusów i bakterii chorobotwórczych. Natomiast jeśli Twoje dziecko również zachoruje, to nie powinnaś się w żadnym wypadku obwiniać. Niestety człowiek zaraża innych nie mając zazwyczaj jeszcze pojęcia o tym, iż jest chory, ponieważ infekcja nie osiąga swego apogeum. Do każdego przeziębienia podejdź więc spokojnie i z rozsądkiem – poproś lekarza o medykamenty, które możesz zażywać jednocześnie karmiąc malucha i nie rezygnuj z naturalnego karmienia. Pamiętaj, że dzięki temu Twój malec nabywa odporność, która przyda się na dalszych stadiach jego rozwoju.

Kolejnym mitem, który krąży nawet w służbie zdrowia, jest to, że wysoka gorączka jest przeciwwskazaniem do karmienia piersią! Mamy mogą usłyszeć, że podobno można karmić tylko do 38 czy 39 stopni gorączki. Bo jeśli temperatura jest wyższa to… no właśnie nie wiadomo. Jeśli mama jest w stanie karmić, to może to może to robić nawet przy 40 stopniach.
Zapalenie piersi również nie jest przeciwwskazaniem, bo nawet jeśli w mleku są bakterie, które wywołały stan zapalny, to są one opłaszczone przez przeciwciała zawarte w mleku i są dla dziecka zupełnie niegroźne.
Poranione brodawki także nie są przeciwwskazaniem, tylko sygnałem, że coś jest nie tak. Albo przystawianie zbyt płytkie, albo może dziecko ma krótkie wędzidełko. W tym wypadku konieczna jest pomoc doradcy laktacyjnego, bo zwykły personel medyczny raczej nam nie pomoże.

Prawdziwe przeciwwskazania

Według aktualnego stanu wiedzy medycznej przeciwwskazaniem do karmienia piersią ze strony matki są:

  • nieleczona aktywna gruźlica,
  • ciężkie choroby psychiczne,
  • niewydolność krążenia IV stopnia,
  • opryszczka okolicy brodawki (do momentu wyleczenia),
  • stosowanie radioaktywnych izotopów,
  • stosowanie leków przeciwwskazanych w laktacji (większość powszechnie stosowanych leków jest dozwolona),
  • ekspozycja na materiały radioaktywne,
  • nosicielstwo wirusa HTLV-I lub -II
  • nosicielstwo wirusa HIV,
  • narkomania.

Niektóre z chorób nie są przeciwwskazaniami, ale wymagają one konsultacji lekarskiej lub z doświadczonym konsultantem (a najlepiej konsultantką laktacyjną, która jest lekarzem), gdyż potrzebne jest szczególne postępowanie, podanie pewnych leków czy immunoglobuliny dziecku. Do chorób tych zaliczmy: nosicielstwo wirusa cytomegalii CMV (karmienie wcześniaka przeciwwskazane), ospa wietrzna, półpasiec, kiła, liszajec zakaźny – pod warunkiem, że zmiany nie występują na piersi oraz wirusowe zapalenie wątroby typu A, B, C.

Z kolei po stronie dziecka przeciwwskazaniem do karmienia piersią jest:

  • galaktozemia (brak możliwości przekształcenia galaktozy w glukozę),
  • wrodzona nietolerancja laktozy (potwierdzona testami metabolicznymi, bowiem często zdarza się, iż matki oraz lekarze mylą ją z nietolerancją białek mleka krowiego czyli alergią)
  • choroba syropu klonowego

Przeciwwskazaniem nie jest natomiast alergia. Dzieci są uczulone na składniki diety matki, które przenikają do pokarmu a nie na sam pokarm. Po zastosowaniu przez mamę diety eliminacyjnej (najlepiej po konsultacji z alergologiem i ewentualnie dietetykiem, jeśli mama musi eliminować wiele pokarmów) objawy u dziecka znikają.

W niektórych sytuacjach nie jest możliwe nakarmienie dziecka bezpośrednio z piersi (np. przy rozszczepie podniebienia czy słabym odruchu ssania), ale mleko mamy nadal pozostaje najbardziej wartościowym pokarmem dla dziecka. Dlatego do czasu rozwiązania problemów należy mleko odciągać i podawać dziecku w sposób inny niż zwykłą butelką ze smoczkiem, np. poprzez specjalny zestaw smoczka. W pobudzeniu odruchu ssania pomoże nam doradca laktacyjny lub neurologopeda, natomiast rozszczep podniebienia jest wadą, którą usuwa się operacyjnie.

Jeśli nie możesz karmić…

Nie martw się, ani nie obwiniaj, jeśli nie możesz karmić piersią. Dziecko potrzebuje przede wszystkim szczęśliwej mamy, jej miłości, bliskości i poczucia bezpieczeństwa, które daje jej spokojna obecność.
Jeśli nie możesz karmić, a twoje dziecko urodzi się przedwcześnie, będzie mogło otrzymywać mleko kobiece z Banku Mleka. Mleko to, choć poddane procesom zapewniającym jego bezpieczeństwo, pozostaje najbezpieczniejszym i najwłaściwszym pokarmem dla wcześniaków.

Karmiąca mama na diecie wegetariańskiej

Marzec 29, 2012 - 11:36 am Brak Odpowiedzi

W Polsce karmiące mamy będące na diecie wegetariańskiej często nie znajdują zrozumienia zarówno w społeczeństwie, jak i u lekarzy. W naszym kraju nadal pokutuje przekonanie, że brak mięsa w diecie kobiety karmiącej piersią jest niebezpieczny dla dzieci. Jednak jak przekonują najważniejsze światowe organizacje zajmujące się zdrowiem – zarówno dieta wegetariańska, jak i wegańska jest odpowiednia na każdym etapie rozwoju człowieka pod warunkiem, iż jest dobrze zbilansowana.

Dieta wegetariańska, czyli…

Dieta wegetariańska to właściwie zbiór diet, którym przyświeca jedna idea, czyli niespożywanie produktów pochodzenia zwierzęcego, ale idea ta jest różnie realizowana. Najbardziej restrykcyjna, czyli dieta wegańska rezygnuje ze spożywania wszystkich produktów, które zostały wytworzone przez zwierzęta, w tym np. miodu. Odmianą weganizmu jest dieta makrobiotyczna i obie te diety nie są polecane kobietom w ciąży oraz karmiącym piersią. Jednak takie organizacje jak British Dietetic Association (Brytyjskie Stowarzyszenie Dietetyków), American Dietetic Association (Amerykańskie Stowarzyszenie Dietetyków), Dieticians of Canada (Dietetycy Kanady) jednogłośnie twierdzą, że dobrze skomponowana dieta wegańska jest odpowiednia również w czasie karmienia piersią. Skąd zatem sprzeciw polskich specjalistów? Wynika on przede wszystkim z faktu, że karmiąca mama powinna mieć dużą wiedzę odnośnie żywienia i podchodzić z rozsądkiem do diety wegańskiej. Zanim zatem zdecydujemy się na stosowanie restrykcyjnych odmian wegetarianizmu, powinniśmy skonsultować tę decyzję z doświadczonym i wykwalifikowanym dietetykiem, który pomoże nam dobrać jak najbardziej optymalny jadłospis.

Dużo łatwiej dostarczyć organizmowi zarówno swojemu, jak i karmionego maleństwa wszystkich niezbędnych składników odżywczych, gdy jesteśmy na diecie semiwegetariańskiej (często przez wegan uważanej za niewegetariańską), która pozwala na spożywanie ryb oraz produktów zawierających tłuszcze zwierzęce. Z kolei najbardziej popularną odmianą wegetarianizmu jest owolaktarianizm. Dieta ta dopuszcza spożycie jaj, nabiału czy miodu i w tym przypadku dużo łatwiej dostarczyć organizmowi np. witaminy B12 niż w przypadku diety wegańskiej.

Czy mięso jest niezbędne, czyli o żywieniowych mitach

Z jednej strony wegetarianie przekonują, że mięso nie jest niezbędne do życia, z drugiej – jego zwolennicy piętnują wegetarian mówiąc, że szkodzą swemu ciału. Prawda, jak to zwykle bywa, leży pośrodku. Istnieją takie składniki odżywcze, które występują jedynie bądź prawie jedynie w produktach pochodzenia zwierzęcego i są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania ludzkiego organizmu. Optymalna dieta powinna jednak opierać się przede wszystkim na warzywach, zdrowym białku, pełnoziarnistych produktach zbożowych oraz owocach. I co ciekawe – źródłem zdrowego białka mają być ryby, drób, orzechy oraz fasola. Warto także wiedzieć, że WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) zaleca ograniczenie spożycia mięsa do dwóch razy w tygodniu.

Jednym z największych dział wytaczanych wobec matki wegetarianki jest stwierdzenie, że nie dostarcza ono dziecku białka pochodzenia odzwierzęcego i przez to szkodzi maleństwu. Jednak nie ma znaczenia czy dostarczymy do organizmu białko pochodzące z roślin, czy ze zwierząt, ponieważ tak naprawdę chodzi o zapotrzebowanie na aminokwasy. Zatem niezależnie od źródła białka, organizm najpierw przekształci je do aminokwasów a następnie z nich stworzy potrzebne białka. Aminokwasy zawarte w białku roślin, jaj czy mięsa są identyczne. Niezmiernie ważne jest natomiast to, by produkty, które spożywamy były zdrowe. Dlatego też kobietom będącym w ciąży i karmiącym, lekarze polecają zastąpić mięso rybami morskimi. Z kolei badania mleka kobiet wegetarianek udowodniły, że ich pokarm zawiera mniej szkodliwych substancji takich jak DDT czy PCBs. Jak na razie nie udowodniono jednak, że dieta wegetariańska jest zdrowsza dla niemowlaków czy ciężarnej matki.

Zapobiegaj możliwym niedoborom

Jeszcze raz należy podkreślić, że dieta wegetariańska jest bezpieczna dla karmiącej matki i dziecka wtedy, gdy jest dobrze zbilansowana! Mama powinna kontrolować zarówno swoje zdrowie, jak i zdrowie maleństwa, ale wcześniej, czyli już w okresie ciąży – udać się do wykwalifikowanego dietetyka. Część polskich lekarzy nadal traktuje wegetarianizm nieprzychylnie, dlatego powinniśmy się zorientować, który ze specjalistów ma odpowiednią wiedzę. Na pomoc na pewno możemy liczyć w Poradni Wegetariańskiej w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie oraz

Poradni Żywienia Kliniki Pediatrii Instytutu Pomnik Centrum Zdrowia Dziecka. Takich miejsc jest w Polsce coraz więcej, więc koniecznie należy zorientować się, gdzie możemy uzyskać pomoc i gdzie powinniśmy kontrolować zdrowie naszego maleństwa.

Wykluczenie pokarmów pochodzenia zwierzęcego naraża nas i karmione niemowlę na niedobory. Oczywiście nie jest tak, że niedobory pewnych substancji występują tylko u mam wegetarianek. Równie dobrze tradycyjna, ale źle zbilansowana dieta, może prowadzić do niedoborów. A na co najbardziej narażona jest mama wegetarianka?

Przede wszystkim należy zadbać o to, by dostarczać organizmowi odpowiednie ilości witaminy B12. Jej niedobór może bowiem prowadzić do uszkodzeń układu nerwowego oraz prowadzić do anemii megaloblastycznej. Witamina B12 występuje przede wszystkim w produktach pochodzenia zwierzęcego. Jeszcze nie tak dawno temu część naukowców przekonywała, że witaminę tę zawierają glony. Badania udowodniły jednak, że glony zawierają analog strukturalny witaminy B12, który jest nieprzyswajalny przez człowieka. Jednak bardzo wiele produktów (szczególnie sojowych) skierowanych do wegetarian jest wzbogacanych o witaminę B12. Warto również spożywać grzyby, w tym drożdże. A jeśli jesteś semiwegetarianką, to witaminę B12 możesz dostarczać poprzez jedzenie przetworów mlecznych, jaj oraz ryb. Niezmiernie ważne jest kontrolowanie poziomu witaminy B12 i jeśli to konieczne – jej suplementacja!

Do niedawna uważano, że mamy wegetarianki są narażone na niedobór białka. Jak się jednak okazuje – nawet weganie zazwyczaj spożywają dużo więcej białka niż jest to niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Źródłem białka dla mam wegetarianek może być np. soja, pieczywo pełnoziarniste, nasiona, orzechy czy soczewica.

Bardzo ważne jest zapewnienie właściwej ilości witaminy D. Najlepiej gdyby każdy z nas 4-5 razy w tygodniu przez 15 minut dziennie wygrzewał się w promieniach słonecznych. W naszym klimacie nie jest to jednak łatwe i – szczególnie zimą – niemal wszyscy jesteśmy narażeni na niedobór witaminy D. Źródłem witaminy D są przeważnie ryby, krowie mleko, żółtka jaj oraz ser żółty, dlatego też bardzo ważne jest, by wegetarianie przyjmowali ją jako suplement diety.

Każda mama powinna także kontrolować poziom wapnia, magnezu oraz żelaza. Najwięcej wapnia zawierają: ziarna sezamu, szpinak, brokuły, pomidory oraz rośliny strączkowe. Z kolei źródłem magnezu dla wegetarian może być kasza gryczana, fasola, orzechy laskowe, groch oraz szpinak. Żelazo odnajdziemy zaś w zielonych warzywach, fasoli, orzechach, nasionach oraz wyrobach sojowych.

Ryzyko niedoborów u semiwegetarianek jest dużo niższe niż w przypadku weganek. Jednak każda mama, która usunęła mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego ze swej diety, powinna konsultować te wybory z lekarzem. W Polsce na pewno potrzebna jest profesjonalna pomoc dla mam wegetarianek, a one same nie powinny ustawać w poszukiwaniu mądrego lekarza i dietetyka. Bowiem dieta wegańska prowadzona bez nadzoru i odpowiedniej wiedzy może nie być zdrowa ani dla mamy, ani dla dziecka.

Przystawienie do piersi – pozycje do karmienia

Marzec 27, 2012 - 11:51 am 1 Odpowiedź

Wydawać by się mogło, że przystawianie dziecka do piersi jest działaniem bardzo intuicyjnym i naturalnym dla kobiety. Jednak niemal każda z mam potrzebuje pomocy przy przystawianiu dziecka i powinna otrzymać ją w szpitalu. To bowiem od właściwego przystawienia do piersi zależy czy maleństwo będzie poprawnie ssało, czy się naje i nie porani Twych piersi. Dlatego też chcemy przedstawić Wam kilka podstawowych rad dotyczących przystawiania dziecka oraz omówić pozycje do karmienia.

Odpowiednio przygotowane miejsce do karmienia
Karmienie piersią – szczególnie na początku – będzie stanowić niemałą część Twego dnia. Dlatego konieczne jest przygotowanie odpowiedniego miejsca, w którym będziesz karmić swe maleństwo. Dobrze byłoby gdyby karmienie stało się dla Was swego rodzaju rytuałem, w czasie którego relaksujecie się i tworzycie niezwykłą więź. Najlepiej do karmienia nadaje się niezbyt miękka sofa. Odradzić natomiast należy wygodne fotele, w których się zapadamy, ponieważ trudno zachować w nich właściwą pozycję do karmienia. Bardzo ważne jest, by obok miejsca, w którym karmisz znajdowały się najbardziej potrzebne rzeczy, czyli byś wszystko miała „pod ręką”. Dzięki temu będziesz mogła w trakcie karmienia poczytać, oglądnąć telewizję, posłuchać muzyki czy rozmawiać przez telefon. Koniecznie obok sofy powinien znaleźć się podnóżek, a na samej sofie kilka stabilnych poduszek.

Przystawienie do piersi
Podczas karmienia zawsze musisz pamiętać o tym, by przystawiać dziecko do piersi, a nie pierś do dziecka. By ułatwić maleństwu chwycenie brodawki, można uformować ją w „kanapkę”. Dziecko powinno chwycić sporą część otoczki, ponieważ w ten sposób uciśnięte zostaną przewody mleczne i wypłynie pokarm. Dlatego bardzo ważne jest, by przystawić dziecko wtedy, gdy ma szeroko otwartą buzię, a możemy to osiągnąć poprzez przesuwanie brodawką w górę i w dół po ustach maleństwa. Podczas ssania wargi dziecka powinny być wywinięte jak u „ryby”. Powinnaś tak trzymać dziecko, by ucho, ramię i jego biodro tworzyły linię prostą, brzuszek był przyciśnięty do Twego ciała, a nosek znajdował się na wprost brodawki. Taka pozycja maleństwa zapewni, że nie będzie ono skręcało główki podczas ssania. Prawidłowe przystawienie sprawi, że Twoje dziecko będzie odpowiednio ssało i nie porani piersi.

Twoja wygoda
Niezmiernie ważne jest by Twoje ciało podczas karmienia było rozluźnione i by było Ci wygodnie. Warto spróbować wielu pozycji do karmienia, by odkryć tę najbardziej właściwą. Jednak bez względu na rodzaj pozycji powinnaś pamiętać o tym, by podczas siedzenia plecy były podparte i wyprostowane, ramiona luźne a ręce dobrze podparte, by nie musieć utrzymywać ciężaru dziecka. Pod nogi należy natomiast podstawić taboret czy podnóżek, aby unieść kolana. Podczas tworzenia wygodnej pozycji do karmienia używaj dosyć twardych i stabilnych poduszek. Te z pierza na pewno nie będą odpowiednie. Możesz również skorzystać ze specjalnych rogali.

Pozycje do karmienia leżące

Karmienie podczas leżenia na boku
Pozycje leżące lubią mamy, które niedawno urodziły i są one świetna do karmienia nocą. Kiedy położysz się na boku niech Twoja ręka pozostanie spokojnie ułożona. Nie opieraj się na niej, zamiast tego lepiej podłóż poduszkę. Rękę spoczywającą na dole możesz wsunąć pod główkę dziecka. Malucha ułóż tak, by jego nos znajdował się na wysokości brodawki. Jeśli dziecko będzie miało problem z jej znalezieniem to musisz mu pomóc poprzez podniesienie piersi. Co ciekawe – wcale nie musisz zmieniać boku, by podać dziecku drugą pierś. Wystarczy, że położysz maleństwo na dużej twardej poduszce tak, aby dosięgało ono do Twojej górnej piersi.

 

Karmienie podczas leżenia na wznak
Trudno wyobrazić sobie osobie dorosłej, że można leżeć na brzuchu i pić. Dziecku nie sprawia to jednak problemów. Pozycja do karmienia, gdy mama leży na plecach, a maluch ułożony jest na jej brzuchu jest szczególnie polecana mamom po porodzie przez cesarskie cięcie. Zanim przystąpisz do karmienia ułóż pod głową poduszki, by dobrze widzieć swoje maleństwo. Kiedy położysz go na swoim boku wzdłuż lub na skos, możesz podtrzymywać jego pupę ręką. Ta pozycja jest sprawdza się także podczas karmienia niemowląt i dzieci, u których często występuje kolka. W pozycji leżącej na wznak mleko wypływa bowiem powoli i maluch nie może się nim zachłysnąć. Ponadto w takiej pozycji mama oddychając wykonuje naturalny masaż przeciwkolkowy.

 

Pozycje do karmienia siedzące

Pozycja kołyski
W tej pozycji oraz następnej to właśnie Twoje ramię jest kołyską. Usiądź wygodnie, na nogach połóż poduszkę lub rogala abyś nie musiała utrzymywać dziecka, a malucha podeprzyj ręką i przysuń blisko ciała. Dziecko ułóż tak, aby noskiem dotknęło sutka. Drugą ręką możesz podtrzymać pierś, aby ułatwić dziecku jej złapanie. Podczas przysuwania maleństwa nie popychaj jego główki, ale przybliż go trzymając za kark, ramiona i biodra. Dzięki temu jego nosek przesunie się dalej, a Ty będziesz mogła widzieć twarz maleństwa.

 

Pozycja skrzyżowanej kołyski
Pozycja ta jest bardzo podobna do poprzedniej, ale dziecko podtrzymujemy rękami skrzyżowanymi. Jeśli przystawiasz malucha do prawej piersi, to podtrzymaj go lewą i przysuń do ciała, natomiast prawą dłonią ułóż swą pierś. Kciukiem możesz regulować wysokość brodawki czy przesuwać nią po ustach dziecka, by zachęcić do jedzenia, natomiast ręką przysuń za ramiona i biodra bliżej swego ciała. Gdy maleństwo złapie brodawkę, jego podbródek będzie dotykał piersi, a Ty możesz patrzeć mu w oczy.

 

Pozycja spod pachy
Lubianą przez mamy pozycją do karmienia jest tzw. pozycja futbolowa inaczej nazywana pozycją spod pachy. W trakcie karmienia masz bowiem jedną rękę zupełnie wolną. Malucha musisz ułożyć najlepiej na dosyć twardej poduszce i obrócić w swoim kierunku tak, aby jego główka znalazła się pod piersią. Wolną dłonią podnieś pierś i zachęć dziecko do ssania. Przyciągnij maleństwo tak, aby jego podbródek dotknął piersi, a nosek był odchylony.
Jeśli będziesz miała problemy z przystawieniem dziecka do piersi lub przystawianie będzie sprawiało Ci ból, to koniecznie poszukaj osoby, która może pomóc. Niech będzie to położna lub doświadczona konsultantka laktacyjna. Musisz również wiedzieć o tym, że często problemy z karmieniem są po stronie dziecka, wynikają np. z jego anatomii i co ważniejsze – bardzo szybko można owe problemy rozwiązać.

Dieta mamy karmiącej

Marzec 19, 2012 - 1:42 pm Brak Odpowiedzi

Jak myślisz: jaki wpływ ma Twoja dieta na zdrowie maleństwa? Czy wartość odżywcza mleka zależy od pokarmów, które spożywasz? Okazuje się, że jeśli chodzi o dietę mamy karmiącej, to w naszej kulturze istnieje ogrom mitów.

Tak naprawdę dieta jest ważna przede wszystkim dla Ciebie i jak udowadniają to przykłady matek wychowujących swe dzieci w krajach trzeciego świata – mleko matki zawsze zawiera właściwości odżywcze, choć często karmienie odbywa się kosztem zdrowia żywicielki. Oczywiście nie twierdzimy, że dieta matki karmiącej jest nieważna – wręcz przeciwnie, ale nie warto ulegać w tej kwestii szaleństwu. Powinnaś jeść więc normalnie i niemal wszystko, ale zdrowo! Dotyczy to zarówno produktów, które najlepiej by były jak najbardziej ekologiczne, jak również sposobu ich przygotowywania. Właściwie dla dziecka nie ma znaczenia czy zjesz mięso smażone, czy pieczone. Ma to jednak znaczenie dla Ciebie i dlatego wszystko co spożywasz najlepiej, by było pieczone lub gotowane na parze o ile nie może zostać zjedzone w postaci surowej.

Jedzenie za dwóch

Pewnie wiele razy słyszałaś, że w czasie ciąży i podczas karmienia piersią musisz jeść za dwie osoby. Jest to dosyć niebezpieczny mit. Lekarze zaś zalecają, by się nie przejadać. Gdy karmisz piersią powinnaś przede wszystkim pamiętać o tym, by dostarczać organizmowi wszystkich składników odżywczych. A skąd wiadomo jakie mikroelementy i witaminy są dla Ciebie najbardziej potrzebne? Zazwyczaj podpowie Ci to sam organizm i dlatego warto jeść to, na co masz ochotę. Oczywiście bardzo ważne jest, by naszą dietę oprzeć na piramidzie żywienia.

Zaraz po urodzeniu dziecka warto zadbać o to, by spożywać produkty bogate w witaminy z grupy B, a są to np. zielone warzywa, ryby czy pełnoziarniste pieczywo. Produkty te pozwolą Ci złagodzić stres i powrócić do równowagi.

Uważa się, że kobieta na karmienie piersią zużywa dziennie od 300 do 700 kcal. Nie oznacza to jednak, że o tyle więcej powinnaś dostarczać organizmowi kalorii. Jeśli pozostały Ci zapasy tłuszczyku jeszcze po ciąży, to jedz normalnie. Natomiast jeśli sylwetka wróciła już do stanu sprzed ciąży, to powinnaś zwiększyć ilość spożywanych kalorii o ok. 500. Pamiętaj, że karmienie piersią pozwala wrócić do szczupłej sylwetki, ale nie powinnaś stosować żadnych diet redukcyjnych, ponieważ wpłynie to niekorzystnie na stan twego zdrowia.

Warzywa i owoce

W diecie mamy karmiącej bardzo ważne miejsce zajmują warzywa i owoce. Te pierwsze dostarczą organizmowi wiele niezbędnych witamin, mikroelementów oraz błonnika. Im bardziej kolorowy będzie Twój talerz, tym lepiej. Przestań martwić się tym czy warzywa, które spożywasz mogą wzdymać. To co działa w dany sposób na mamę, nie musi tak samo działać na dziecko. Zazwyczaj w poradnikach znajdziesz zapis, by jeść warzywa, ale z wyjątkiem brokuła, kalafiora, kapusty, cebuli, czosnku, fasoli, soczewicy, porów i ogórków. Wtedy z owych wszystkich warzyw zostaje nam pomidor (który często również jest odradzany) czy marchewka. A przecież nie chodzi o to, by wszystko wykluczyć z menu młodej mamy. Co ciekawe – dużo częściej alergia pokarmowa dotyczy uważanej za najbardziej bezpieczną dla dziecka marchewkę niż np. Kalafiora. Dlatego też należy eliminować z diety tylko te produkty, które ewidentnie szkodzą dziecku. Nie stosujmy żadnych diet eliminacyjnych „na wszelki wypadek”, bo łatwo doprowadzić do niedoborów u mamy.

Z kolei owoce oprócz bogactwa wartości odżywczych dostarczą Ci również sporo niezbędnych płynów. Podczas karmienia piersią należy bowiem pić przynajmniej 1,5 litra wody. Oczywiście wodę możemy dostarczać również dzięki owocom czy poprzez jedzenie zupy. Jedząc owoce również zapomnij o ostrzeżeniach typu „zabronione jest jedzenie suszonych śliwek”, ponieważ żadne badania nie udowodniły, że zjedzenie produktów „rozluźniających” może mieć wpływ na dziecko. Owoce i warzywa możesz również traktować jako przekąski, bo jak wiadomo – młoda mama nie ma zbyt wiele czasu na przygotowanie posiłków.

Źródła białka

Lekarze często zwracają uwagę na to, by w trakcie karmienia piersią matka spożywała produkty bogate w białko. Jest to wskazanie ważne przede wszystkim dla zdrowia matki, bowiem – jak udowadniają liczne badania – zawartość białka w kobiecym mleku jest niemal identyczna u mam stosujących różne diety. Niemniej jednak ilość spożywanego białka może mieć wpływ na wielkość produkcji mleka, choć należy pamiętać, że problem zaniku pokarmu posiada wiele przyczyn i picie np. krowiego mleka nie sprawi, że z dnia na dzień zaczniemy produkować więcej pokarmu dla naszego malucha. Coś się zaś tyczy samego mleka, to nie ma powodów, by ograniczać jego picie (chyba, że dziecko ma na nie alergię, bo wtedy należy całkowicie zrezygnować z produktów zawierających białka mleka krowiego) lub zmuszać się do przyjmowania większej ilości mleka, w sytuacji, gdy go po prostu nie lubimy. Warto jednak wiedzieć, że mleko najlepiej spożywać w postaci ukwaszonej, czyli w formie serów, twaróg, jogurtów lub maślanki.

A co z mięsem? W trakcie karmienia piersią warto ograniczyć ilość spożywanego mięsa na rzecz ryb szczególnie tych morskich. Zalecane jest to przed wszystkim z dwóch powodów: po pierwsze – ryby są źródłem nie tylko białka, ale i kwasów omega-3, fosforu, witaminy A i wielu innych potrzebnych składników. Po drugie – ryby są pożywieniem bardziej ekologicznym. Bardzo trudno dzisiaj o mięso kurczaka, które nie byłoby naszpikowane hormonami i antybiotykami, dlatego lekarze proponują inny drób, np. indyka, który musi być hodowany bardziej naturalnie lub perliczki. W takiej sytuacji najlepiej jednak zdecydować się na ryby i wybierać te dobre gatunkowo, by mieć pewność, że nie pochodzą z hodowli. Mięso możemy również zastąpić roślinami strączkowymi, np. fasolą lub soją czy jajkami.

Produkty zbożowe

Niemiernie ważne w diecie mamy karmiącej są produkty zbożowe. Dostarczają one również białko, ale także bardzo potrzebne żelazo, witaminy z grupy B oraz magnez. Do diety warto więc wprowadzić pieczywo pełnoziarniste, np. żytnie czy graham. Kanapki świetnie sprawdzają się nie tylko w roli śniadania, ale i przekąsek.

Znalezienie czasu na posiłki, gdy posiadamy malutkie dziecko, może być bardzo trudne. Jednak każda mama powinna jeść regularnie i około 4-5 posiłków dziennie. Nie muszą one być wielkie, ale ważne by były urozmaicone. I zamiast marzyć o wystawnych obiadach oraz kolacjach, lepiej ograniczyć się do potraw smacznych, ale szybkich w przyrządzeniu. Nie zaszkodzi także poprosić o pomoc partnera czy rodzinę.

Koniecznie unikaj

Wcześniej wspominaliśmy o tym, że karmiąca mama może jeść niemal wszystko, jednak oczywiście należy zachować zdrowy rozsądek. Nie polecane jest spożywanie słodyczy, które właściwie dostarczają nam tylko energii i na pewno nie pozwolą łatwo powrócić do sylwetki sprzed ciąży. Ponadto istnieją produkty, które mogą zmieniać smak mleka matki (np. czosnek) i lepiej z nich zrezygnować, jeśli przeszkadza to dziecku. Jednak niewiele mam wie, że wody płodowe również zmieniają smak pod wpływem tego, co mama zjadła. Zatem jeśli w ciąży jadła czosnek, to dziecko doskonale zna ten smak. W USA przeprowadzono badania, w których sprawdzono jak ma się jedzenie czosnku do ssania mleka przez dziecko. Były to badania przeprowadzone zgodnie ze sztuką, z grupą kontrolną itp. Okazało się, że po zjedzeniu czosnku przez mamę, która również w czasie ciąży jadła czosnek, dziecko ssało pierś dłużej – czyli mleko bardziej mu smakowało! Dlatego nie warto mieć wcześniej przygotowanej listy produktów, których dziecko może nie lubić, ponieważ jest to sprawą bardzo indywidualną. Nie powinnyśmy natomiast spożywać także tego, czego nie lubimy lub czego nasze maleństwo nie toleruje (o alergiach pokarmowych napiszemy w kolejnym wpisie).

Bardzo ważne jest to, by dieta mamy karmiącej była świadoma. Czytajmy zatem skład produktów, które planujemy zjeść. W miarę możliwości zrezygnujmy z tego, co zawiera dodatki chemiczne, sztuczne barwniki i konserwanty. Z diety należy wyeliminować również alkohol oraz kofeinę (zawartą zarówno w kawie jak i coca coli), ponieważ substancje te przenikają do mleka matki i mogą szkodzić dziecku. Przejście na zdrową dietę przez mamę karmiącą, to świetna okazja do zmiany nawyków żywieniowych całej rodziny!

Już niebawem opublikujemy kolejne wpisy o diecie mamy, które – mamy nadzieję – pomogą Wam rozsądnie podejść do tego zagadnienia i sprawią, że rodzicielstwo będzie radością, a nie okresem pełnym wyrzeczeń.

Jak podgrzewać mleko – o podgrzewaczu b-well

Luty 28, 2012 - 12:05 pm Brak Odpowiedzi

Mleko matki stanowi najcenniejszy, najbardziej wartościowy i najzdrowszy pokarm, co jest faktem powszechnie znanym i niepodważalnym. Składniki odżywcze i witaminy zawarte w mleku matki są bardzo łatwo przyswajalne przez niemowlęta i wspomagają ich wzrost oraz prawidłowy rozwój. Niewiele kobiet wie, że można bez obaw zamrażać mleko z piersi i nie straci ono przy tym nic ze swoich cennych właściwości. O tym, jak podgrzewać mleko i kiedy warto to robić, dowiecie się z niniejszego artykułu.

Zamrażanie pokarmu poleca się szczególnie w przypadkach, kiedy mama wraca po urlopie macierzyńskim lub wychowawczym do pracy lub kiedy dziecko pozostawiane jest pod opieką innych niż matka osób. W samym procesie zamrażania mleko nie traci swoich wartości odżywczych, jednak może się to stać, jeśli będzie nieumiejętnie podgrzewane. Warto w tym miejscu przytoczyć kilka najważniejszych zasad dotyczących kolekcjonowania pokarmu. Odciągnięte mleko przeznaczone do przechowywania powinno być jak najszybciej schłodzone. Jeżeli chcemy podać je dziecku, może ono stać w temperaturze pokojowej do 12 godzin. Schładzać je w lodówce można do 48 godzin, zaś jeśli chcemy przechowywać je dłużej, trzeba je zamrozić. W temperaturze -18°C pokarm może spokojnie spędzić nawet do sześciu miesięcy. Powinniście przy tym pamiętać, że wraz z rozwojem dziecka zmienia się także skład mleka, jednak mimo tego i tak o wiele lepiej jest podać maluchowi naturalny pokarm niż jakąkolwiek sztuczną mieszankę.

Wróćmy jednak do tego jak podgrzewać zamrożone lub schłodzone mleko. Najważniejsze jest to, aby proces ten przebiegał powoli. Absolutnie zabronione jest rozmrażanie lub podgrzewanie mleka w wysokich temperaturach (kuchenka mikrofalowa nie przyda się w tym wypadku). Najlepiej zamrożone mleko umieścić na noc w lodówce a następnie w temperaturze pokojowej i na krótko przed podaniem go dziecku ogrzewać je przez chwilę w ciepłej wodzie.

Istnieje jednak o wiele lepszy, bardziej pewny i nie absorbujący w tak dużym stopniu uwagi rodziców lub opiekunów sposób podgrzania mleka do odpowiedniej temperatury – jest nim stosowanie podgrzewacza b-well. To innowacyjne i niezwykle praktyczne urządzenie stworzone zostało specjalnie z myślą o młodych mamach, ponieważ dzięki swoim unikalnym właściwościom samo kontroluje prawidłowy przebieg procesu rozmrażania lub podgrzewania pokarmu. Temperatura mleka jest utrzymywana na optymalnym poziomie, czyli 34°C (+/- 3°C) aż do 20 minut po zakończeniu pracy podgrzewacza. Nie trzeba przy nim czuwać, gdyż sterowane jest automatycznie po odpowiednim zaprogramowaniu. Nie zajmuje wiele miejsca i jest kompatybilne ze sterylizatorem b-well Medela.

Stosowanie podgrzewacza b-well daje ogromny komfort rodzicom lub opiekunom, ponieważ mamy gwarancję, że pokarm ma zawsze odpowiednią temperaturę a umiejętnie zaprogramowany mechanizm podgrzewania powoduje, że nie traci on nic ze swych wartości odżywczych. Ogromną zaletą opisywanego urządzenia jest także to, że można w nim umieścić zarówno mleko zamrożone, schłodzone, jak i to przechowywane w temperaturze pokojowej – nie zachodzi więc konieczność poczynienia wcześniejszych, czasochłonnych przygotowań. Firma Medela posiada ponadto w swojej ofercie szereg bardzo przydatnych przy kolekcjonowaniu i przechowywaniu pokarmu produktów, jak choćby jednorazowe zbiorniczki na siarę oraz jednorazowe torebki i butelki do przechowywania pokarmu w lodówce lub zamrażarce.

Stosowanie zasad dotyczących tego, jak właściwie podgrzewać mleko jest niezwykle istotne, ale również czasochłonne. Zapewne z tego powodu wiele mam nie zamrażało pokarmu lecz wolało wybrać prostszy sposób – wprowadzić mieszankę mlekozastępczą. Dzisiaj, m.in. dzięki podgrzewaczowi b-well możemy szybko i bez wysiłku podgrzać naturalne mleko, a tym samym – dawać dziecku to co jest najbardziej wartościowe.

Calma – niezwykła butelka ze smoczkiem do karmienia

Luty 28, 2012 - 12:00 pm Brak Odpowiedzi

Natura zazwyczaj się nie myli i dlatego też najlepszym sposobem karmienia niemowląt jest oczywiście karmienie piersią. Niestety ta sama natura sprawia, że nie zawsze jest to możliwe. Powrót mamy do pracy, komplikacje zdrowotne, bolesność piersi powodują, że zachodzi konieczność znalezienia alternatywnego rozwiązania dotyczącego podawania pokarmu niemowlętom. Oczywiście najczęściej mamy sięgają po butelki do karmienia. Problem jednak w tym, że smoczek zdecydowanie ułatwia dziecku ssanie i istnieje duże prawdopodobieństwo, że dziecko nie będzie chciało ssać piersi, ponieważ to wiąże się z wysiłkiem. Dlatego też Calma to niezwykła butelka ze smoczkiem do karmienia. Dlaczego? O tym przekonacie się za chwilę.

Specjaliści firmy Medela, przy współpracy z ośrodkami naukowymi, analizując mechanizm ssania piersi przez niemowlęta, doszli do wniosku, że podstawą pobierania pokarmu z piersi jest wytwarzanie odpowiedniego podciśnienia. Dziecko, aby pobrać pokarm z piersi, musi użyć odpowiednio dużo siły podczas ssania, bo jeśli tego nie zrobi, mleko po prostu się stamtąd nie wydostanie. Aby podtrzymywać u dzieci prawidłowy odruch ssania, specjaliści z Medeli opracowali smoczek, który umożliwia im ssanie, połykanie i oddychanie w dokładnie taki sam sposób, z jakiego korzystają podczas pobierania pokarmu z piersi.

Obecnie zestaw do podawania pokarmu Calma to jedyny dostępny na rynku produkt, który nie zaburza odruchu ssania i pozwala na płynne przechodzenie z karmienia piersią na karmienie butelką i z powrotem. Tym samym Maleństwo ma zapewniony maksymalny komfort podczas karmienia, gdyż może spokojnie i regularnie oddychać, robić sobie przerwy oraz tworzyć na własny użytek podciśnienie ruchami żuchwy i języka. Słowem – cały proces karmienia odwzorowuje idealnie karmienie piersią.

W skład tego specjalistycznego zestawu do podawania pokarmu wchodzą: butelka do karmienia i smoczek stanowiący doskonałe odwzorowanie kobiecej piersi, wyposażony w dozownik dostępny w jednym rozmiarze, który ze względów higienicznych należy wymieniać mniej więcej co trzy miesiące. Podobnie jak nie zmienia się rozmiar kobiecego sutka i brodawki, także i rozmiar dozownika pozostaje bez zmian, dzięki czemu służy doskonale zarówno dzieciom dwu- jak i pięciomiesięcznym. Jest to kolejna, genialna wręcz w swojej prostocie obserwacja, która czyni opisywany produkt tak wyjątkowym. Specjaliści zadbali o każdy najmniejszy szczegół podczas projektowania tej butelki do karmienia. Stosowanie zestawu Calma zalecane jest w przypadku dzieci dobrze ustawionych do piersi (6-8 tygodni wyłącznego ssania piersi), a w przypadku dzieci młodszych należy skorzystać z kubeczka czy zestawu butelki ze specjalną silikonową „łyżeczką”.

Mamy korzystające z Calmy powinny rzecz jasna pamiętać o efektywnym odciąganiu pokarmu w czasie, gdy dziecko karmione jest przy pomocy tego zestawu. Pomocne w tym będą z pewnością pozostałe produkty znajdujące się w asortymencie firmy Medela.

Oczywiście nic nie jest w stanie zastąpić maleństwu kontaktu z matczyną piersią i na zawsze pozostanie to najbardziej naturalną, przyjazną i bezpieczną dla dziecka metodą karmienia. Ponieważ jednak w życiu zdarzają się nieprzewidziane sytuacje i czasem trzeba oddać dziecko pod czyjąś opiekę, warto się na taką okoliczność odpowiednio przygotować i zadbać o komfort zarówno swój, jak i maluszka.

Rozstrzygnięcie konkursu

Luty 20, 2012 - 2:03 pm Brak Odpowiedzi

Drogie Mamy i przyszłe Mamy,

bardzo dziękujemy Wam za udział w konkursie. Cieszymy się, że tak wiele osób zechciało podzielić się z nami swymi przemyśleniami i doświadczeniami dotyczącymi karmienia piersią. Każda wypowiedź jest dla nas ważna, bowiem naszą misją jest nie tylko propagowanie naturalnego karmienia, ale i walka o to, by w Polsce mamy karmiące były traktowane lepiej.

Mamy także nadzieję, że produkty, które produkujemy ułatwią Wam naturalne karmienie i sprawią, że Wasze dzieci dłużej będą karmione piersią, również wtedy, gdy wrócicie do pracy czy zostawicie je pod opieką.
W konkursie miało wygrać 50 najciekawszych wypowiedzi, ale postanowiliśmy, że wszystkim przyznamy nagrody w postaci specjalistycznego zestawu do karmienia Calma. Bardzo prosimy, by każda osoba, która brała udział w konkursie przesłała dane (imię i nazwisko oraz adres) do wysyłki nagród na adres mailowy: facebook@medela.pl. W temacie wiadomości prosimy o wpisanie słów „Konkurs Facebook”. Na Wasze maile z danymi czekamy do 1 marca. Poniżej znajduje się lista nagrodzonych osób (uporządkowana według imion):

  1. Adrianna Świrydowicz
  2. Agata Hedzielska-Kuźbik
  3. Agata Wiczkowska
  4. Agnieszka Groskie-Wicz
  5. Agnieszka Gruszka
  6. Agnieszka Kozlowska
  7. Agnieszka Ludwikowska
  8. Aleksandra Ciszewska
  9. Aleksandra Rykaczewska
  10. Alicja Skowrońska-Drużbicka
  11. Ania Bielińska
  12. Anna Cekiera
  13. Anna Haluszczak
  14. Barbara Szubert Modrzejewska
  15. Beata Bielawska
  16. Beata Burda
  17. Benita Jędral
  18. Danusia Kobrynska
  19. Danusia Maciejewska-Bogusz
  20. Dorota Lenka Guzik
  21. Elżunia Zawadzka
  22. Emilia Kacperska
  23. Ewa Grzesica
  24. Ilona Potrykus
  25. Iwona Lewandowska
  26. Iwona Smolińska-Smyk
  27. Iwona Szafraniec
  28. Izabela Pakuła
  29. Justyna Wasilewska
  30. Katarzyna Morawiec-Kowalska
  31. Katarzyna Piotrowska
  32. Katarzyna Reguła
  33. Kasiunia Dupla
  34. Kinga Wojnar
  35. Ksenia Szołtysek
  36. Luiza Migdał
  37. Magdalena Gawlas
  38. Magda Zaremba
  39. Malwina Gumól Mruk
  40. Małgorzata Karpowicz
  41. Małgorzata Lotka
  42. Marlena Kobryńska
  43. Marta Michalska
  44. Natalia Chwojnicka
  45. Natalia Robaczewska
  46. Ola Jażdżewska
  47. Oli Kraw
  48. Patrycja Fierek
  49. Paulina Banach Szymańska
  50. Paulina Kunysz
  51. Renata Perederij
  52. Roksana Pszczolińska
  53. Sylwia Wesołowska
  54. Zofia Kaiper
  55. Zuzanna Kołacz-Kordzińska

 

Naturalne karmienie i związane z nim problemy – w czym możemy Ci pomóc?

Luty 9, 2012 - 2:08 pm Brak Odpowiedzi

Posiadanie potomstwa to jedna z największych (jeśli nie największa) radości w życiu, jednak – nie oszukujmy się – wiążą się z tym także określone problemy. Jednym z nich może być karmienie piersią. Jeśli zastanawiasz się, w czym możemy ci pomóc, to z pewnością zainteresuje Cię to, co mamy do zaoferowania.

Z karmieniem piersią związanych jest wiele mitów i nieprawdziwych twierdzeń robiących wielką szkodę zarówno młodym matkom, które sceptycznie podchodzą do kwestii naturalnego karmienia, jak i dzieciom, dla których mleko matki jest najzdrowszym, najbardziej wartościowym i po prostu najlepszym pokarmem. Jeśli nie ma innych przeciwskazań, należy zrobić wszystko, by móc karmić naturalnie swoje dziecko. Na szczęście na przestrzeni ostatnich lat obserwuje się większe zainteresowanie tą metodą karmienia i wzrasta świadomość odnośnie jej dobroczynnego wpływu na zdrowie fizyczne i budowanie więzi emocjonalnej matek i ich potomstwa.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że konieczne jest większe zaangażowanie personelu medycznego oraz położnych, które opiekują się kobietami po porodzie. To do ich obowiązków należy poinstruowanie młodych mam, jak powinno przebiegać naturalne karmienie i jak pielęgnować piersi, by nie dochodziło do zakażeń, opuchnięć i innych dolegliwości. Nie chodzi tylko o informację, ale prawdziwą pomoc. Świeżo upieczona mama już wiele wie na temat naturalnego karmienia piersią, ale brakuje jej praktyki i pomoc w tym zakresie jest najbardziej przydatna po porodzie.

Jednym z większych problemów, z jakimi zmagają się karmiące matki, jest bolesność piersi oraz podrażnienie i opuchnięcie brodawek. Warto w takiej sytuacji zainwestować i spotkać się z doświadczoną konsultantką laktacyjną, która zdiagnozuje problem i skoryguje ewentualnie postępowanie. Równie istotny w takiej sytuacji jest dostęp do profesjonalnych akcesoriów wspomagających karmienie piersią.

Firma Medela wypuściła na rynek specjalistyczne produkty do ochrony piersi. Kremy, osłony piersi, ultra cienkie nakładki lub super wchłaniające wkładki jednorazowe. Na pękającą skórę na brodawkach doskonała jest czysta lanolina w postaci kremu PureLan, Znacznie przyspiesza gojenie i jest jedynym specyfikiem, którego nie trzeba zmywać przed następnym karmieniem. Matkom, które mają trudności w przystawianiu dziecka do piersi z powodu wklęsłych lub płaskich brodawek, polecamy osłony piersi formujące oraz ultra cienkie nakładki Contact.

W wielu sytuacjach opisane powyżej problemy mogą znacznie obniżyć poziom laktacji, dlatego warto zastanowić się wtedy nad jej stymulacją poprzez dodatkowe odciąganie pokarmu. Odciągacze pokarmu Medela są dostosowane zarówno do indywidualnych potrzeb i trybu życia matek, jak i warunków oraz częstotliwości pobierania pokarmu. Posiadamy w ofercie 4 modele laktatorów z opcją odciągania z obu piersi jednocześnie – Freestyle, Pump In Style Advanced, Symphony oraz Lactina, osobiste odciągacze bateryjno-sieciowe Swing i Mini Electric, jak również osobiste odciągacze ręczne Harmony i Mini Lactaset. Szczegółową charakterystykę poszczególnych urządzeń znajdziecie na naszej stronie internetowej, z której dowiecie się także, jak prawidłowo dopasować rozmiar lejków do rozmiaru brodawki.

Niezwykle istotna dla wygody i dobrego samopoczucia matek karmiących a także kobiet w ciąży jest odpowiednia bielizna. Firma Medela posiada doskonałej jakości biustonosze dla matek karmiących oraz pasy dla kobiet w ciąży. Do ich wytwarzania używane są specjalne materiały (najczęściej miękka mikrofibra), delikatne dla skóry, rozciągliwe i dopasowujące się idealnie do ciała. Nasza bielizna jest bezszwowa, co dodatkowo wpływa na zwiększenie komfortu jej użytkowania. Jeśli chodzi o biustonosze i koszulki dla matek karmiących, to polecamy Waszej uwadze modele Cindy, Eva i Tank Top. Pierwsze dwa z nich to miękkie biustonosze z możliwością regulacji długości ramiączek, wyposażone w specjalne klipsy, ułatwiające odpinanie ramiączek jedną ręką. Wytrzymała tkanina doskonale podtrzymuje piersi. Koszulka Tank Top posiada wbudowany biustonosz, w którym można dyskretnie umieścić wkładki laktacyjne. Nasza bielizna jest nie tylko wygodna i funkcjonalna, lecz także bardzo atrakcyjna pod względem wyglądu. To ważne, by kobiety w ciąży i karmiące matki miały zapewniony odpowiedni komfort, a przy tym mogły czuć się atrakcyjnie i kobieco.

Nieustannie pogłębiamy swoją wiedzę na temat ciąży, karmienia i opieki nad niemowlętami. We współpracy ze znanymi ośrodkami naukowymi staramy się opracowywać coraz bardziej nowoczesne rozwiązania, zwiększające komfort i wygodę mam i ich pociech. Nasza strona internetowa zawiera nie tylko prezentacje wszystkich dostępnych produktów, lecz także wiele ciekawych porad i informacji związanych z ciążą, połogiem, karmieniem piersią i pielęgnacją niemowląt. Naszym głównym produktem są laktatory oraz akcesoria służące do odciągania mleka i przechowywania go. Żadna inna firma nie posiada tak dużego doświadczenia i równie znaczących osiągnięć na tym polu, co Medela. Z produktów naszej marki korzystają szpitale, wypożyczalnie laktatorów oraz klientki indywidualne na całym świecie. Naszym celem jest nie tylko dystrybucja swoich produktów, lecz także, a nawet przede wszystkim, edukacja i uświadamianie kobiet, dla których macierzyństwo jest nową rolą i stanowi nieodkryty jeszcze ląd. Wiemy, że szczególnie w okresie zaraz po porodzie potrzebna im jest fachowa pomoc i życzliwe, profesjonalne doradztwo dotyczące wszelkich aspektów opieki nad dziećmi.

Czym się kierować przy wyborze laktatora? Kilka sprawdzonych porad

Luty 9, 2012 - 1:01 pm Brak Odpowiedzi

Karmienie piersią to wyjątkowe doświadczenie pod każdym względem. Zarówno skład pokarmu jak i metoda jego podania zapewniają maleństwu optymalny rozwój. Nie bez znaczenia jest wyjątkowo silna więź emocjonalna, która w trakcie karmienia naturalnego nawiązuje się między matką i dzieckiem. Niektóre matki karmią swoje maleństwa z łatwością, inne napotykają bardzo wiele różnorodnych problemów. Niestety większość z nich poddaje się i przedwcześnie rezygnuje. W bardzo wielu sytuacjach powodem jest brak profesjonalnego wsparcia laktacji. Akcesoria
firmy Medela z pewnością spełniają wszystkie oczekiwania młodych mam, dzięki odpowiedniemu ich stosowaniu, mamy mogą czerpać dużo radości z karmienia piersią radząc sobie z każdym wyzwaniem, które przed nimi stanie w tym względzie. Czym zatem kierować się przy wyborze laktatora?

  1. Podstawowe pytanie jakie należy sobie zadać jest następujące: jak długo i jak często będziecie korzystać z laktatora?

Często, ale krótko (do 1,5 miesiąca)Symphony, Lactina (elektryczne z wypożyczalni) rozwiązanie optymalne, Swing, Mini Electric (bateryjno sieciowe – osobiste) rozwiązanie dobre, ale droższe.

Często i długo (powyżej 1,5 miesiąca)Swing, Mini Electric (bateryjno sieciowe – osobiste) rozwiązanie optymalne, Symphony, Lactina (elektryczne z wypożyczalni) rozwiązanie dobre, ale droższe.

Rzadko i krótkoHarmony, Mini Lactaset Base, w wypadku gdy problem laktacyjny nieoczekiwanie się przedłuża można je rozbudować do osobistych wersji bateryjno-sieciowych lub wypożyczyć do nich moduły napędowe Symphony, Lactina z systemu wypożyczalni.

  1. Kolejna istotna sprawa to aktywność mamy w pierwszych miesiącach po urodzeniu dziecka.

Jeżeli wiadomo, że stosunkowo szybko po porodzie (2-3 miesiąc) mama będzie zmuszona regularnie zostawiać dziecko pod czyjąś opieką (studia, praca itp.) wtedy zalecamy zakup jednego z laktatorów osobistych (bateryjno-sieciowych) Mini Electric, Swing, ewentualnie Free Style, do tego torba chłodząca i zestaw kilkunastu dodatkowych butelek. Próby utrzymania laktacji przy regularnej, nawet krótkotrwałej separacji od dziecka, za pomocą laktatora ręcznego zwykle kończą się niedoborami pokarmu. Wymienione powyżej laktatory idealnie nadają się do odciągania pokarmu w domu, pracy czy podróży, a dobrze ustawione postępowanie i bezpieczna metoda podawania pokarmu dziecku pozwolą mamie bez przeszkód karmić piersią w chwilach kiedy jest z dzieckiem.

  1. Jakie ma znaczenie czy laktator jest 1-fazowy czy 2-fazowy?

We współpracy z Uniwersytetem Zachodniej Australii firma Medela opracowała bardziej efektywną metodę odciągania pokarmu, która polega na idealnym odwzorowaniu natury – laktator imituje ssanie szybkie i płytkie, a następnie – gdy nastąpi wypływ pokarmu – przechodzi w fazę odciągania zasadniczego (odciąganie wolne i głębokie). Oczywiście w obu fazach mama ma możliwość dopasowania wielkości podciśnienia do własnych potrzeb. Taki tryb pracy pozwala w krótszym czasie uzyskać większą ilość odciągniętego pokarmu. Zatem możemy powiedzieć, że laktatory podstawowe Mini Lactaset Base (ręczny), Mini Electric (osobisty bateryjno-sieciowy), Lactina (profesjonalny laktator szpitalny dostępny w systemie wypożyczalni) mogą odwzorować tylko fazę odciągania właściwego (praca wolna i głęboka), są zawsze dobrym rozwiązaniem. Te mamy, które są w stanie zainwestować więcej, mogą zdecydować się odpowiednio na laktatory 2-fazowe: Harmony (ręczny), Swing (osobisty bateryjno-sieciowy), Symphony (profesjonalny laktator szpitalny dostępny w systemie wypożyczalni). Laktatory 2-fazowe z pewnością w nieodległej przyszłości zupełnie zastąpią laktatory 1-fazowe. W chwili obecnej dostępne są na rynku równolegle obie opcje.

  1. Jak dopasować laktator ze względu na wielkość brodawki?

Wszystkie laktatory firmy Medela umożliwiają dopasowanie wielkości lejka do wielkości brodawki. Jest to niezwykle ważne, szczególnie dla mam, których brodawki są większe niż standardowe. Bez dobrze dobranego rozmiaru lejka odciąganie może być bolesne, może być przyczyną poranienia brodawek, w końcu zwykle jest odciąganiem nieefektywnym, skutkującym obniżeniem poziomu laktacji. Dzięki bardzo prostej metodzie wykorzystującej specjalny próbnik rozmiaru brodawek, dostępny u doradców laktacyjnych lub w punktach dystrybucyjnych, mama może z łatwością dopasować rozmiar odpowiedni do jej potrzeb. W podstawowej wersji handlowej laktatory dostarczane są z lejkiem o rozmiarze 24 mm. Szablon jest bardzo prosty a jego wskazania wiarygodne. Pamiętajcie, że Wasz komfort i dobre samopoczucie są wręcz niezbędne, by laktacja przebiegała prawidłowo i byście mogły cieszyć się karmieniem piersią a nie utyskiwać na komplikacje i dyskomfort z nim związane.

Wiedząc już, jakie modele oferuje firma Medela z pewnością o wiele łatwiej będzie Wam podjąć decyzję o tym, czym się kierować przy wyborze odpowiedniego laktatora.