Piwo pobudza laktację – to tylko jeden z wielu mitów, które krążą na temat karmienia piersią. Tak naprawdę alkohol daje efekt zupełnie odwrotny – nie tylko hamuje produkcję pokarmu, ale również wpływa niekorzystnie na samopoczucie i stan zdrowia dziecka. Podobnie działa nikotyna – zmniejsza laktację, która wygasa szybciej niż u kobiet niepalących. Jak w takim razie powinna zachować się młoda mama, która w towarzystwie wypije lampkę wina, szklankę piwa lub zapali papierosa?

Alkohol a karmienie piersią

Mamom karmiącym często poleca się picie piwa bezalkoholowego w celu pobudzenia laktacji. Słód jęczmienny – jak udowodniono naukowo – stymuluje wydzielanie prolaktyny, a to przekłada się na zwiększenie ilości produkowanego pokarmu. Wokół tej metody panuje wiele kontrowersji, gdyż mimo nazwy „bezalkoholowe” piwo to zawiera jednak minimalne ilości alkoholu. Warto jednak pamiętać, że ilości te są zbliżone do występujących w pokarmach takich jak m.in. kefir (0,6% alkoholu obj.). Nie należy więc pić dziennie więcej niż jedną butelkę tego piwa.

Jak karmienie piersią po spożyciu alkoholu wpływa na niemowlę? Wbrew utartym stereotypom nie powoduje to, że dziecko śpi lepiej i spokojniej – zasypia szybko, jednak jego sen jest krótki i płytki. Niemowlę może być apatyczne i odmówić ssania piersi z powodu zmienionego zapachu i smaku mleka. Często towarzyszy temu ból głowy lub brzucha. W skrajnych przypadkach, czyli wtedy, gdy kobieta systematycznie pije alkohol, mogą pojawić się zaburzenia rozwojowe, w tym opóźnienie wzrostu.

Jak się zachować, gdy podczas rodzinnej uroczystości lub spotkania ze znajomymi młoda mama wypije piwo lub drinka? Warto zjeść coś kalorycznego, ponieważ picie na pusty żołądek powoduje, że więcej alkoholu przedostaje się do krwi, a następnie do pokarmu matki. Kobieta powinna także nakarmić niemowlę bezpośrednio przed wypiciem drinka, a następnie odczekać przynajmniej 2 godziny zanim po raz kolejny przystawi je do piersi. Im więcej spożytego alkoholu, tym dłużej utrzymuje się on w pokarmie – nawet do 9 godzin!

Karmiąca mama może wcześniej odciągnąć pokarm, aby w trakcie lub po spożyciu alkoholu podać go dziecku zamiast piersi.

Palenie papierosów a karmienie piersią

Jak pokazują badania, uzależnienie młodych mam od palenia tytoniu przyśpiesza decyzje o zakończeniu karmienia piersią. Kobiety, które na czas ciąży porzuciły nałóg, po porodzie do niego powracają. Część z nich karmi naturalnie, nie zdając sobie sprawy ze szkodliwego wpływu nikotyny na produkcję pokarmu, pozostałe przedwcześnie odstawiają dziecko od piersi. Zbyt wczesne przerwanie karmienia spowodowane jest również niekorzystnym wpływem nikotyny na laktację – najpierw znacznie ją obniża, a następnie zupełnie hamuje.
Podobnie jak w przypadku alkoholu – im więcej wypalonych papierosów, tym większe stężenie nikotyny w mleku matki. Szacuje się, że wypalenie już 1-2 papierosów przed karmieniem powoduje 10-krotny wzrost stężenia nikotyny w pokarmie, a ślad po niej znika dopiero po 12 godzinach.

Ponadto u niemowląt, które są biernymi palaczami, zwiększa się ryzyko wystąpienia: chorób układu oddechowego, zapalenia ucha środkowego, nowotworów, astmy oskrzelowej lub jej nasilenia, zespołu nagłego zgonu niemowląt.
Jak powinna zachować się kobieta, która z powodu silnego uzależnienia nie jest w stanie odstawić tytoniu, ale chce karmić piersią? Należy ograniczyć ilość wypalanych papierosów maksymalnie do pięciu dziennie. Ponadto matka nie powinna palić przed przystawieniem do piersi, a bezpośrednio po nim, aby czas bez nikotyny między jednym a drugim karmieniem był jak najdłuższy. Kobiety karmiące mogą korzystać również z gum albo plastrów antynikotynowych.

Komentarze

komentarzy