Chustowanie wielu dzisiejszym mamom kojarzy się z modą, jednym z kolejnych trendów, chociaż ten sposób noszenia dziecka jest znany wielu kulturom już od czasów starożytnych. Chustowanie było bardzo popularne również w Polsce, o czym świadczą opisy noszenia niemowląt w chustach, płachtach i zapaskach, które odnajdziemy między innymi w „Chłopach” Reymonta. Ten sposób noszenia dziecka jest więc kolejnym przykładem powracania do tradycji w opiece nad niemowlętami.

Noszenie w chuście – alternatywa dla…?

Noszenie niemowlęcia w chuście jest przede wszystkim alternatywą dla noszenia dziecka na rękach. Mamy lub przyszłe mamy na pewno niejednokrotnie spotkały się poradami, by zbyt często nie nosić dziecka na rękach, ponieważ „przyzwyczai się do tego i nie będzie chciało leżeć w łóżeczku”. Z tego powodu często też możemy usłyszeć, by nie usypiać niemowlaka nosząc go na rękach, a nawet by nie podnosić go z łóżeczka, gdy płacze. Na szczęście ten rodzaj metod wychowawczych powoli odchodzi do lamusa, a coraz więcej pań i panów przychylnym okiem patrzy na tzw. „rodzicielstwo bliskości”.

Noszenie dziecka w chuście jest jednym z najlepszych sposobów na zapewnienie maleństwu poczucia bezpieczeństwa i bliskości. Przytulony do nas maluch słyszy bicie serca mamy lub taty, czuje ich ciepło i zapach. Ponadto podczas noszenia jest kołysany, co go uspokaja, bo przypomina sytuację, do której się przyzwyczaił podczas pobytu w brzuchu mamy.

Jednocześnie chustowanie jest również alternatywą dla sztywnych nosidełek, które pojawiły się na naszym rynku wcale nie tak dawno. Szczególnie jeśli porównamy ich historię do historii noszenia dzieci w chustach. Wielu specjalistów zwraca uwagę na to, że sztywne nosidełko nie wpływa pozytywnie na rozwój układu kostnego i mięśniowego malucha, ponieważ wymusza nienaturalną postawę – prostowanie kręgosłupa i utrzymywanie nóżek blisko siebie zamiast w pozycji „żabki”. Z tego też powodu coraz częściej polecane są nosidła ergonomiczne – miękkie i gwarantujące prawidłowy rozstaw nóżek.

A czy noszenie w chuście może być alternatywą również do wożenia dziecka w wózku? W tym przypadku wiele zależy od trybu życia danej rodziny. Jazda wózkiem w polskich miastach to często nie lada wyzwanie. Sporo energii tracimy na manewrowanie pomiędzy zaparkowanymi na chodnikach samochodami i wjeżdżanie na wysokie krawężniki. W takiej sytuacji noszenie dziecka w chuście rzeczywiście wydaje się być najlepszym pomysłem. Trzeba jednak pamiętać, że długie noszenie malucha wymaga od mamy, a szczególnie jej kręgosłupa i lędźwi, dużej siły. Ponadto udanie się na tradycyjne zakupy, gdy zabieramy ze sobą niezbędne rzeczy dla malucha, może stanowić nie lada wyzwanie. Dużo łatwiej jest włożyć dziecko do wózka, a pod nim lub nawet na rączkach wózka, zawiesić zakupione przedmioty. To, czy chustowanie będzie alternatywą również dla wożenia w wózku, zależy więc przede wszystkim od naszej codziennej aktywności.

Czy chustowanie jest bezpieczne?

Zanim chustowanie stało się popularne w naszym kraju, mamy często wyrażały obawy, czy oby na pewno jest bezpieczne. Czy dziecko nie wypadnie z chusty? Czy nie będzie mu za gorąco? Czy maluch może swobodnie oddychać w chuście? Na wszystkie te pytania trzeba odpowiedzieć twierdząco, ale pod warunkiem, że kupimy chustę dobrej jakości i nauczymy się ją odpowiednio wiązać.

Potwierdzeniem wysokiej jakości chusty jest materiał, z którego została uszyta. Chusty elastyczne poleca się przede wszystkim do noszenia noworodków i niemowlaków, których waga nie przekracza 10 kg. Później warto „przesiąść się” na chusty mniej elastyczne – bawełniane o splocie skośno-krzyżowym lub diamentowym.

By nasz maluch był bezpieczny podczas noszenia w chuście, musimy jeszcze nauczyć się wiązać materiał. Możemy to zrobić na warsztatach, korzystając z materiałów dostarczonych przez producenta chusty lub z filmów instruktażowych zamieszczonych w Internecie. Warto polecić szczególnie wiązania, które równomiernie obciążają ramiona mamy, czyli posiadają dwie szelki. Prawidłowa technika wiązania zagwarantuje niemowlakowi właściwą pozycję.

Dziecko w chuście – pozycja niemowlaka

Dziecko w chuście powinno mieć zaokrąglony kręgosłup, a materiał powinien być zawiązany tak, by maluch nie mógł zbyt mocno odchylać się do tyłu. Właściwe podparcie zapewnione będzie wtedy, gdy rączki dziecka pozostaną w chuście, więc przypadku noworodków i niemowlaków, które jeszcze nie siadają samodzielnie, nie wyciągajmy rączek z chusty. Odpowiednie podparcie dla główki zapewnimy, jeśli będziemy nosić malucha przodem do siebie, a nie „przodem do świata”. Pamiętajmy, że przytulenie brzuszkiem do brzucha mamy jest dla dziecka często dużo bardziej atrakcyjne niż możliwość oglądania świata.

Na koniec koniecznie trzeba podkreślić, że nóżki dziecka noszonego w chuście muszą przyjąć odpowiednią postawę. Pasek materiału pomiędzy nóżkami musi być na tyle szeroki, by nóżki malucha były rozstawione do pozycji „żabki”. Pozycję taką przyjmuje noworodek naturalnie, kiedy jest położony na plecach i ta pozycja umożliwia prawidłowy rozwój stawów biodrowych. Warto skonsultować swoje umiejętności wiązania chusty z osobą doświadczoną, a naukę najlepiej rozpocząć jeszcze w trakcie ciąży.

Komentarze

komentarzy