Najrozsądniej dla przyszłego karmienia piersią byłoby jeszcze w okresie ciąży znaleźć namiary na dobrą konsultantkę laktacyjną. To ona będzie najlepszą osobą, która udzieli nam pomocy w zakresie karmienia piersią. Należy ją zaprosić do domu na dobrą, długą kawę (taka kawa kosztuje, ale rodzice powinni traktować ten wydatek jak inwestycję, najlepszą z możliwych) i porozmawiać o planach, obawach, formach ewentualnej pomocy.

Konsultantka laktacyjna powinna obejrzeć piersi przyszłej mamy, dowiedzieć się gdzie i jak zamierza rodzić, jak szybko po porodzie wraca do pracy lub innych zajęć. Ważne jest, żeby dowiedzieć się, czy ta przemiła osoba potrafi dobrze diagnozować problemy ze ssaniem po stronie dziecka i ewentualnie czy może wskazać neurologopedę, który podcina wędzidełka.

Niestety w Polsce uznaje się, że każda położna z 5-letnim stażem, każda osoba z wyższym wykształceniem medycznym jest wybitnym ekspertem w dziedzinie karmienia piersią. Nie jest to prawdą. Wręcz przeciwnie, brak specjalistycznej wiedzy prowadzi często do tego, że aż 85 % matek przerywa karmienie piersią zanim ich dziecko ukończy 5 miesięcy życia. Większość z nich bardzo źle wspomina „pseudo wsparcie” laktacyjne. Są miejsca, gdzie w promieniu kilkudziesięciu kilometrów nie działa żadna konsultantka laktacyjna.

Gdzie w takim przypadku szukać pomocy w zakresie karmienia piersią? W takiej sytuacji siadamy do komputera i piszemy do Departamentu do spraw Matki i Dziecka przy Ministerstwie Zdrowia prośbę o wyjaśnienie kwestii: kto i gdzie realizuje poradnictwo laktacyjne przysługujące zgodnie ze standardem opieki okołoporodowej każdej matce w okresie połogu, oraz co wchodzi w zakres tego poradnictwa? Następnie jak najszybciej odpowiedź publikujemy w Internecie, ku przestrodze i pomocy dla innych rodziców.

Komentarze

komentarzy