Dziecko prawidłowo karmione piersią ma ukształtowany model ssania, który jest bardzo różny od ssania smoczka butelkowego, więc sytuacja u Pani jest typowa. Proponuję dwa rozwiązania:

1. Zakup zestawu Smoczka (nazwa również często stosowana to Zestaw Habermana) – czyli butelki ze specjalnym, wydłużonym smoczkiem, który umożliwia osobie karmiącej dziecko pomoc w jedzeniu. Osoba, która trzyma butelkę w ręku poprzez naciskanie silikonowego zbiorniczka smoczka ułatwia wypływ mleka nawet wtedy, gdy dziecko nie potrafi zassać takiego smoczka. Z takiej pomocy korzystają rodzice dzieci np. z problemami neurologicznymi, gdy dziecko w ogóle nie potrafi zbudować podciśnienia, ale też jest to pomocne, gdy chcemy nauczyć malucha ssania smoczka butelkowego. Więcej na temat tego produktu oraz jego dostępności na polskim rynku na stronie http://www.medela.pl

2. Druga propozycja jest taka, żeby zacząć przyuczać synka do picia z kubeczka (na razie NIE NIEKAPKA !!!). Ośmiomiesięczny maluch już zazwyczaj siedzi i można zacząć uczyć go pić w ten sposób: sadzamy dziecko na kolanach plecami do siebie i podajemy mleko w kubeczku z dzióbkiem po troszeczku. Nawet, gdy się zaleje (a na pewno się zaleje…), to nauczy się radzić sobie z taką formą podawania płynów. Jeżeli użyje Pani kubeczka niekapka – to się nie uda, bo przy niekapku trzeba mocno i w odpowiedni sposób zassać dzióbek. Jeżeli nauka picia z kubeczka się powiedzie uniknie Pani butelki ze smoczkiem w ogóle. Po butelce zresztą i tak będzie Pani musiała nauczyć dziecko picia z kubeczka.

Mam nadzieję że wybierze Pani któreś rozwiązanie.

Beata Sikorska

Specjalista ds. naukowo-edukacyjnych firmy Medela Polska

Komentarze

komentarzy