Od zawsze wiedziałaś, że będziesz karmić dziecko naturalnie. Teraz, kiedy pojawiły się wskazania do cesarskiego cięcia, niepokoisz się, że może to utrudnić podawanie dziecku piersi. Nie martw się! Przekonanie, że cesarskie cięcie uniemożliwia karmienie piersią, to mit.

Fizjologia gruczołów mlecznych

Gruczoły mleczne rozpoczynają aktywność już w trakcie ciąży, kiedy organizm matki przygotowuje się do przyjścia niemowlęcia na świat. Dochodzi wówczas do rozrostu przewodów mlecznych i widocznych zmian w wyglądzie piersi, które mogą stać się tkliwe i bolesne. W pierwszych miesiącach ciąży biust może powiększyć się nawet o kilka rozmiarów, a u niektórych kobiet już w piątym miesiącu zaczyna sączyć się niewielka ilość bezbarwnego płynu – siary. Wszystkie zmiany wynikają ze wzrostu poziomu progesteronu i estrogenów w organizmie.

Wzmożona produkcja mleka rozpoczyna się w momencie usunięcia łożyska, przy czym w trakcie porodu przez cesarskie cięcie łożysko może zostać wydalone przez poród samoistny, lub wydobyte ręcznie. Ponieważ w okresie ciąży łożysko było źródłem estrogenów, z chwilą jego wydalenia poziom tych hormonów spada. Równocześnie w organizmie kobiety wzrasta poziom prolaktyny, odpowiedzialnej za zintensyfikowanie laktacji i gotowość gruczołów mlecznych do pracy.

Jak go ukryć?

Wyciek mleka z piersi jest zupełnie naturalny, dlatego młoda mama nie ma na niego większego wpływu, ponieważ oksytocyna uwalniana jest samoistnie, powodując skurcz kanalików mlecznych i wypływ mleka.
Wbrew pozorom odciąganie mleka nie zapobiega wyciekowi z brodawki. Wręcz przeciwnie – stymuluje to piersi do wydzielania pokarmu, co może spotęgować jego niekontrolowany wypływ. W związku z tym, odciąganie mleka po to, aby zmniejszyć wypływ pokarmu, może przynieść efekty odwrotne od spodziewanych. Kiedy i jak odciągać mleko przeczytacie w naszym artykule, który znajdziecie tutaj.

Pierwsze przystawienie do piersi

Wkrótce po porodzie, niezależnie czy odbył się on siłami natury czy przy pomocy cesarskiego cięcia, kobieta może odnosić wrażenie że pokarmu jest za mało, zwłaszcza w sytuacji kiedy dziecko przystawiane do piersi płacze. Wrażenie to na ogół jest mylne i nie należy go łączyć z wykonanym cesarskim cięciem. Naturalne jest, że w pierwszych dobach po urodzeniu dziecka pokarmu jest jeszcze niewiele – wkrótce się to zmieni. Tymczasem gruczoły mleczne produkują gęstą siarę, która zaspokaja zapotrzebowanie energetyczne dziecka. Pomocna będzie konsultacja z położną, która pomoże wybrać najodpowiedniejszą po cesarskim cięciu pozycję karmienia, oraz zwróci uwagę, czy dziecko chwyta brodawkę w sposób prawidłowy.

Niepokój o zbyt małą ilość mleka powinno rozwiać regularne ważenie niemowlęcia i sprawdzanie, czy przyrosty wagi są prawidłowe. Czasami w związku z większą utratą krwi i stresem mamy spowodowanym cesarskim cięciem rozwój laktacji może być opóźniony o 2-3 doby.

Rodzaj znieczulenia a karmienie piersią po cesarskim cięciu

Jeśli nie istnieją przeciwwskazania medyczne, karmienie piersią po cesarskim cięciu możne rozpocząć się tak samo szybko, jak w przypadku porodu siłami natury. Chirurgicznemu zabiegowi cesarskiego cięcia najczęściej towarzyszy znieczulenie podpajęczynówkowe, wprowadzane za pomocą cewnika do kręgosłupa. Rodząca pozostaje przytomna, tracąc równocześnie czucie w dolnych partiach ciała. Na ogół karmienie po znieczuleniu podpajęczynówkowym może odbyć się szybko, ponieważ środek znieczulający nie ma zbyt dużego wpływu na dziecko. Jeszcze przed porodem warto zasięgnąć informacji, jak wygląda standard okołoporodowy w wybranym szpitalu, i jak szybko zezwala się na przystawienie noworodka do piersi. Niedogodnością po znieczuleniu podpajęczynówkowym jest konieczność pozostawania w pozycji horyzontalnej bez unoszenia głowy – w takim przypadku pomocy w przystawieniu noworodka może udzielić położna lub osoba towarzysząca przy porodzie.

Jeśli cesarskie cięcie odbyło się w narkozie ogólnej, pierwsze karmienie zostaje nieco odsunięte w czasie, a o momencie przystawienia noworodka zadecyduje lekarz prowadzący. Dzieje się tak z kilku powodów: środki stosowane w narkozie przenikają do organizmu dziecka, wpływając na czasowe obniżenie napięcia mięśniowego i utrudniony odruch ssania. Samopoczucie kobiety po znieczuleniu ogólnym również nie wpływa dodatnio na karmienie piersią: może ona odczuwać mdłości, ból głowy i ogólne osłabienie.

Karmienie naturalne? Bądź na tak!

Trening czyni mistrza. Jeśli w porodzie będzie uczestniczył ojciec dziecka, dobrze jeśli wcześniej opanuje sztukę pomocy w przystawianiu noworodka do piersi.
Pobudzaj laktację. Jeśli obawiasz się, że twoje gruczoły mleczne produkują zbyt małą ilość pokarmu, spróbuj użyć laktatora i jak najczęściej przystawiaj dziecko do piersi. Wspomoże to wytwarzanie prolaktyny, odpowiedzialnej za stymulowanie działania gruczołów mlecznych.
Myśl pozytywnie. Rada wydaje się banalna, ale jest naprawdę uzasadniona. Ssanie piersi przez dziecko powoduje w organizmie matki wyrzut oksytocyny, dzięki czemu zwiększa się produkcja pokarmu, poprawia samopoczucie młodej mamy a jej organizm szybciej regeneruje się po porodzie.
Wybierz odpowiednią pozycję do karmienia. Po cesarskim cięciu zalecane jest karmienie na boku lub pozycja „spod pachy”- zwłaszcza w momencie kiedy blizna po zabiegu jeszcze się nie zagoiła. Możesz wypróbować karmienie w wygodnym fotelu albo z podparciem poduszkami.
Cesarskie cięcie nie zmniejsza wartości laktacji! Ingerencja chirurgiczna nie pozbawi cię możliwości produkowania pokarmu ani nie sprawi, że pokarm będzie mniej wartościowy. Miej świadomość, że twój organizm przez dziewięć miesięcy przygotowywał się na przyjście dziecka na świat, i zachodziły w nim te same procesy, jak w przypadku kobiet rodzących siłami natury. Warunkiem rozpoczęcia produkcji pokarmu przez organizm nie jest sposób urodzenia dziecka, ale fakt, że wydalone zostanie łożysko, które do tego momentu hamowało dalszy rozwój laktacji.

Jeśli wiesz, że czeka Cię cesarskie cięcie, przed porodem poszukaj w okolicy poradni laktacyjnej, a numer telefonu do konsultantki zabierz ze sobą do szpitala.

Komentarze

komentarzy