Mleko matki jest najbardziej wartościowym pokarmem dla dziecka. Istnieją jednak przeciwwskazania do karmienia piersią. W sytuacjach, gdy niemowlę może być karmione naturalnym mlekiem, można je podawać w innym sposób niż poprzez pierś.

Mit 1 – Zbyt małe piersi, nieodpowiednie brodawki

Przyszłe mamy często mogą usłyszeć, że kobiety które posiadają płaskie lub wklęsłe brodawki sutkowe, nie mogą karmić piersią. Fakty są natomiast inne. Większości dzieci nie przeszkadza bowiem kształt brodawek matki, ponieważ ssą one brodawkę wraz z większą częścią otoczki, gdyż właśnie tam znajdują się przewody mleczne. Ponadto kształt brodawek można poprawić, np. poprzez noszenie specjalnych wkładek formujących brodawki sutkowe.

Jednym ze starych mitów jest również stwierdzenie, że posiadaczka małych piersi produkuje zbyt mało mleka, by móc wykarmić dziecko i w tej sytuacji najlepiej od razu karmić je preparatami mlekozastępczymi. Tym podobne absurdy możemy usłyszeć m.in. dlatego, iż mało kto posiada rzetelną wiedzę z zakresu anatomii piersi. Warto wiedzieć, że wyniki badań, które rzuciły całkiem nowe światło na produkcję pokarmu przez kobiece piersi ujrzały światło dzienne w 2000 roku, stąd babcie i ciocie niekoniecznie muszą ową wiedzę posiadać. Badania te obaliły mit mówiący o tym, że duże piersi produkują więcej pokarmu. Natura skonstruowała nas tak mądrze, że każda kobieta, bez względu na rozmiar miseczki, produkuje tyle pokarmu, ile potrzebuje jej maleństwo. Stąd też jeśli dziecko często ssie twe piersi, to produkowane jest więcej mleka.

Faktem jest, że niektóre kobiety nie mogą wyprodukować wystarczającej ilości pokarmu dla swego dziecka. Znikomy odsetek kobiet ma taką anatomiczną „wadę” piersi, iż mają za mało tkanki gruczołowej. Oczywiście nic na to nie można poradzić, w takiej sytuacji dokarmianie dziecka jest konieczne (dobrze jest to robić SNSem). Trzeba pamiętać, że dla dziecka każda ilość mleka mamy się liczy i nawet jeśli mleko mamy stanowi niewielką część zapotrzebowania żywieniowego dziecka, to warto o tę część walczyć i nie rezygnować z karmienia piersią, czy podawania odciągniętego pokarmu.
Skrajne sytuacje, naprawdę bardzo rzadkie występują, gdy tkanka gruczołowa praktycznie nie rozwinęła się na skutek radioterapii przeprowadzonej przed okresem dojrzewania w przebiegu leczenia nowotworu umiejscowionego w klatce piersiowej. Promieniowanie trwale uszkadza i uniemożliwia rozwój tkanki gruczołowej tak, że produkcja pokarmu ogranicza się zwykle do zaledwie kilku mililitrów.

Mit 2 – Konflikt serologiczny

Czasem możemy także usłyszeć, że w przypadku, gdy u matki i dziecka występuje konflikt serologiczny, to niemowlę nie może być karmione piersią. Ten mit nie ma żadnych podstaw w wiedzy medycznej i tym samym konflikt serologiczny nie jest przeciwwskazaniem do karmienia. Matka poprzez swe mleko nie może przekazać dziecku przeciwciał przeciw czynnikowi Rh. W czasach, gdy lekarze nie potrafili poradzić sobie z konfliktem serologicznym czy chorobą hemolityczną noworodka być może taki mit mógł być obecny. Dzisiaj jednak każda matka powinna wiedzieć, że konflikt serologiczny nie zagraża zdrowiu jej i jej dziecka oraz nie stanowi przeciwwskazania do karmienia piersią.

Mit 3 – Infekcje i gorączka

Wiele mam obawia się karmić swe maleństwa podczas infekcji wirusowej lub bakteryjnej. Pojawia się bowiem obawa o to, czy dziecko nie zostanie zarażone. Okazuje się jednak, że podczas infekcji wręcz wskazane jest karmienie piersią, bowiem dzięki temu dostarczasz swemu dziecku przeciwciała, które chronią go przed chorobą i wspomagają jego walkę z infekcją. Poprzez mleko nie możesz natomiast przekazać dziecku wirusów i bakterii chorobotwórczych. Natomiast jeśli Twoje dziecko również zachoruje, to nie powinnaś się w żadnym wypadku obwiniać. Niestety człowiek zaraża innych nie mając zazwyczaj jeszcze pojęcia o tym, iż jest chory, ponieważ infekcja nie osiąga swego apogeum. Do każdego przeziębienia podejdź więc spokojnie i z rozsądkiem – poproś lekarza o medykamenty, które możesz zażywać jednocześnie karmiąc malucha i nie rezygnuj z naturalnego karmienia. Pamiętaj, że dzięki temu Twój malec nabywa odporność, która przyda się na dalszych stadiach jego rozwoju.

Kolejnym mitem, który krąży nawet w służbie zdrowia, jest to, że wysoka gorączka jest przeciwwskazaniem do karmienia piersią! Mamy mogą usłyszeć, że podobno można karmić tylko do 38 czy 39 stopni gorączki. Bo jeśli temperatura jest wyższa to… no właśnie nie wiadomo. Jeśli mama jest w stanie karmić, to może to może to robić nawet przy 40 stopniach.
Zapalenie piersi również nie jest przeciwwskazaniem, bo nawet jeśli w mleku są bakterie, które wywołały stan zapalny, to są one opłaszczone przez przeciwciała zawarte w mleku i są dla dziecka zupełnie niegroźne.
Poranione brodawki także nie są przeciwwskazaniem, tylko sygnałem, że coś jest nie tak. Albo przystawianie zbyt płytkie, albo może dziecko ma krótkie wędzidełko. W tym wypadku konieczna jest pomoc doradcy laktacyjnego, bo zwykły personel medyczny raczej nam nie pomoże.

Prawdziwe przeciwwskazania

Według aktualnego stanu wiedzy medycznej przeciwwskazaniem do karmienia piersią ze strony matki są:

  • nieleczona aktywna gruźlica,
  • ciężkie choroby psychiczne,
  • niewydolność krążenia IV stopnia,
  • opryszczka okolicy brodawki (do momentu wyleczenia),
  • stosowanie radioaktywnych izotopów,
  • stosowanie leków przeciwwskazanych w laktacji (większość powszechnie stosowanych leków jest dozwolona),
  • ekspozycja na materiały radioaktywne,
  • nosicielstwo wirusa HTLV-I lub -II
  • nosicielstwo wirusa HIV,
  • narkomania.

Niektóre z chorób nie są przeciwwskazaniami, ale wymagają one konsultacji lekarskiej lub z doświadczonym konsultantem (a najlepiej konsultantką laktacyjną, która jest lekarzem), gdyż potrzebne jest szczególne postępowanie, podanie pewnych leków czy immunoglobuliny dziecku. Do chorób tych zaliczmy: nosicielstwo wirusa cytomegalii CMV (karmienie wcześniaka przeciwwskazane), ospa wietrzna, półpasiec, kiła, liszajec zakaźny – pod warunkiem, że zmiany nie występują na piersi oraz wirusowe zapalenie wątroby typu A, B, C.

Z kolei po stronie dziecka przeciwwskazaniem do karmienia piersią jest:

  • galaktozemia (brak możliwości przekształcenia galaktozy w glukozę),
  • wrodzona nietolerancja laktozy (potwierdzona testami metabolicznymi, bowiem często zdarza się, iż matki oraz lekarze mylą ją z nietolerancją białek mleka krowiego czyli alergią)
  • choroba syropu klonowego

Przeciwwskazaniem nie jest natomiast alergia. Dzieci są uczulone na składniki diety matki, które przenikają do pokarmu a nie na sam pokarm. Po zastosowaniu przez mamę diety eliminacyjnej (najlepiej po konsultacji z alergologiem i ewentualnie dietetykiem, jeśli mama musi eliminować wiele pokarmów) objawy u dziecka znikają.

W niektórych sytuacjach nie jest możliwe nakarmienie dziecka bezpośrednio z piersi (np. przy rozszczepie podniebienia czy słabym odruchu ssania), ale mleko mamy nadal pozostaje najbardziej wartościowym pokarmem dla dziecka. Dlatego do czasu rozwiązania problemów należy mleko odciągać i podawać dziecku w sposób inny niż zwykłą butelką ze smoczkiem, np. poprzez specjalny zestaw smoczka. W pobudzeniu odruchu ssania pomoże nam doradca laktacyjny lub neurologopeda, natomiast rozszczep podniebienia jest wadą, którą usuwa się operacyjnie.

Jeśli nie możesz karmić…

Nie martw się, ani nie obwiniaj, jeśli nie możesz karmić piersią. Dziecko potrzebuje przede wszystkim szczęśliwej mamy, jej miłości, bliskości i poczucia bezpieczeństwa, które daje jej spokojna obecność.
Jeśli nie możesz karmić, a twoje dziecko urodzi się przedwcześnie, będzie mogło otrzymywać mleko kobiece z Banku Mleka. Mleko to, choć poddane procesom zapewniającym jego bezpieczeństwo, pozostaje najbezpieczniejszym i najwłaściwszym pokarmem dla wcześniaków.

Komentarze

komentarzy