Jednym z problemów związanych z karmieniem piersią, a wynikających z anatomii niemowlęcia jest krótkie wędzidełko języka – ankyloglosja. Częstość występowania krótkiego wędzidełka języka jest różnie określana – od 3-4% aż do ponad 10%. Rozbieżności te wynikają przede wszystkim z faktu, że nie ma jednoznacznych kryteriów rozpoznania ankyloglosji, a w naszych szpitalach podcięcie krótkiego wędzidełka wcale nie należy do standardowych zabiegów.

Krótkie wędzidełko języka – co to oznacza?

Najłatwiej wyjaśnić czym jest krótkie wędzidełko języka, gdy odwołamy się do prawidłowej budowy jamy ustnej. Według Słownika logopedycznego (pod red. E.M. Skorek) wędzidełko podjęzykowe to „to miękki twór włóknisty, pokryty błoną śluzową, łączy w linii środkowej dolną powierzchnię języka z dnem jamy ustnej. Uwidacznia się przy próbie podniesienia języka do podniebienia, przy próbach „przyssania” języka . Prawidłowo rozwinięte wędzidełko pozwala na dotarcie czubkiem języka we wszystkie zakątki jamy ustnej”. Tym samym krótkie wędzidełko języka to takie, którego budowa uniemożliwia normalne ruchy języka. Niemowlę z ankyloglosją ma problemy z prawidłowym ssaniem lub jest ono całkowicie niemożliwe, ponieważ język nie posiada takiej możliwości ruchów, jaką powinien.

Skąd problem z rozpoznaniem krótkiego wędzidełka?

Jak już wspomnieliśmy – do rutynowych badań po urodzeniu dziecka nie należy konsultacja z lekarzem logopedą. Co więcej – z badań* – wynika, że wśród lekarzy neonatologów, pediatrów, laryngologów, logopedów, chirurgów oraz dentystów nadal wiedza na temat znaczenia wędzidełka języka w procesie ssania piersi nie jest obszerna. Wiedzę tę posiadają natomiast certyfikowani konsultanci laktacyjni i między innymi z tego powodu po raz kolejny namawiamy, by zgłosić się właśnie do poradni laktacyjnej, gdy zauważymy problemy ze ssaniem.

Pewną trudność w rozpoznaniu sprawia także fakt, że budowa wędzidełka języka u noworodków jest bardzo zróżnicowana. Ponadto grubość oraz wielkość wędzidełka zmienia się podczas ruchów języka i należy posiadać odpowiednią wiedzę, by zaobserwować co od obiega od normy, a co nie. Problemy może sprawiać również rozpoznanie krótkiego tylnego wędzidełka języka, ponieważ na pierwszy rzut oka nie widać, że coś hamuje język, jak to jest na zamieszczonym zdjęciu. Krótkie tylne wędzidełko języka uniemożliwia przede wszystkim ruchy perystaltyczne podczas ssania, ponieważ język jest przytrzymywany w swojej środkowej części.

Krótkie wędzidełko to nie tylko problemy ze ssaniem

Nierozpoznane krótkie wędzidełko języka skutkuje najczęściej przejściem z karmienia naturalnego na karmienie sztucznymi mieszankami. Niestety problem nie kończy się wraz z wprowadzeniem stałych pokarmów. Okazuje się bowiem, że krótkie wędzidełko uniemożliwia dziecku prawidłowe przełykanie pokarmów oraz odruch żucia. Oczywiście dziecko poradzi sobie z jedzeniem, ale te nieprawidłowe nawyki sprzyjają kształtowaniu się wad zgryzu.

Swobodne poruszanie językiem jest również koniecznym wymogiem do prawidłowej artykulacji. Krótkie wędzidełko uniemożliwia uniesienie języka do podniebienia, przez co nie można prawidłowo wymówić takich głosek, jak „d”, „t”, „n” czy „l”. Problemy sprawiają również inne głoski na czele z chyba najtrudniejszą dla dziecka, czyli „r”, ale również – „sz”, „cz”, „ż” oraz „dż”. Niestety – jeśli odkryjemy, że dziecko ma ankyloglosję dopiero w tym momencie – to oprócz zabiegu frenotomii konieczna będzie także terapia logopedyczna.  Frenotomia – prosty zabieg podcięcia wędzidełka

Problem, który może uniemożliwić naturalne karmienie dziecka, utrudnić przełykanie i żucie  oraz artykulację, jest najczęściej bardzo łatwy do rozwiązania. Krótkie wędzidełko wymaga bowiem podcięcia, czyli zabiegu frenotomii. Zabieg ten można wykonać już na oddziale noworodków i często nie jest konieczne nawet stosowanie znieczulenia. Frenotomia to prosty zabieg i rodzice nie powinni się obawiać o zdrowie swojego maleństwa. Wykonuje się go za pomocą jednorazowego nożyka chirurgicznego oraz kleszczyków hemostatycznych, które mogą posłużyć do zatamowania ewentualnego nadmiernego krwawienia. Jak wynika z doświadczenia dr med. Tomasza Siody* tylko raz na blisko 400 frenotomii zdążyło się, by krwawienie z rany podcięcia było dłuższe niż 5 minut. Innych powikłań nie odnotowano.

Frenotomia podczas której konieczne jest podcięcie wędzidełka o grubości ponad 1,5-2 mm, powinna być wykonywana w specjalistycznej poradni. Nie należy jednak zwlekać z decyzją, ponieważ wraz z wiekiem zabieg jest trudniejszy do wykonania, a powikłaniem po frenotomii może być np. bliznowacenie mogące prowadzić do ponownego unieruchomienia języka.

Jeśli więc zaobserwujesz, że Twój maluch ma problemy ze ssaniem a brodawki są bolesne po karmieniu, blade i spłaszczone, zalecamy konsultację w poradni laktacyjnej, u logopedy lub neurologopedy, którzy pomogą znaleźć lekarza chirurga lub pediatrę, który wykona zabieg.

*Na podstawie artykułu Tomasza Siody „Wędzidełko języka u noworodka – ocena neonatalogiczna i zalecenia” [w:] Standardy Medyczne: pediatria, nr 2/2009.

Komentarze

komentarzy