Zgodnie z obowiązującym standardem opieki okołoporodowej – wprowadzonym w życie 8 kwietnia 2011 roku rozporządzeniem Ministra Zdrowia – kobieta w ciąży ma prawo (od 21 tygodnia ciąży aż do jej rozwiązania) do wizyt edukacyjnych położnej środowiskowej. Celem owych wizyt jest praktyczne i teoretyczne przygotowanie do porodu, połogu, karmienia piersią i rodzicielstwa w formie grupowej lub indywidualnej. Przyszła mama może oczekiwać nawet do 30 takich wizyt. Wydawać by się mogło, że w kraju mamy świetną opiekę okołoporodową.

Warto jednak postawić kilka pytań dotyczących realizacji owych standardów: czy przyszłą mamą opiekuje się odpowiednio przygotowana położna środowiskowa i czarująca na tyle, by 30 razy ją zaprosić do domu? Czy lekarz ginekolog skieruje przyszłą mamę w odpowiednim czasie do jej położnej? Nie wszystkie kobiety wiedzą, że mają swoją położną środowiskową, zaś lekarze ginekolodzy świadczący usługi prywatnie, nie są zobligowani do kontaktowania pacjentek z położnymi. Okazuje się bowiem, że standardy opieki okołoporodowej obowiązują jedynie wtedy, gdy kobiecie w ciąży świadczenia zdrowotne udzielane są w zakładzie opieki zdrowotnej!

Reasumując – w dziwnym żyjemy kraju: od wielu miesięcy każdej ciężarnej przysługuje indywidualna szkoła rodzenia, prowadzona u niej w domu, a prawie żadna o tym nie wie, a te, które wiedzą – nie chcą z niej korzystać.

Komentarze

komentarzy