Karmienie piersią to w Polsce sport ekstremalny i dość dziwny. Niby wszyscy Ci kibicują, ale gdy tylko napotkasz problem nie wiadomo, od kogo uzyskać fachową pomoc. Najlepszym panaceum na „karmieniowe” problemy jest sztuczna mieszanka, rekomendowana zawsze i wszędzie, podawana dziecku oczywiście za pomącą zwykłej butelki ze smoczkiem. Mamy, którym udało się przejść przez pierwszych kilka tygodni karmienia piersią z sukcesem, starają się – jeśli tylko mogą – poruszać w gronie sobie podobnych.

Nie napawa ich wielkim optymizmem wyprawa do supermarketu i konieczność publicznego karmienia swojego dziecka piersią. Po co mają słuchać kąśliwych uwag przechodniów? Laik zapytany o to jak jest z karmieniem piersią w Polsce, odpowie – nigdy nie było lepiej, ciągle i wszędzie się o tym mówi. Prawda jest taka, że około 85% mam przedwcześnie rezygnuje, poddają się zanim ich maleństwo ukończy 5 miesięcy i jak najszybciej chcą o tym zapomnieć.

W trudnym boju o karmienie naturalne, młode mamy najczęściej muszą radzić sobie same. Za własne pieniądze dokonując własnych wyborów. Trzymamy kciuki i mamy nadzieję, że blog pomoże im rozwikłać wiele niejasności.

Piszemy o karmieniu piersią – kawa na ławę.

Komentarze

komentarzy