Czy bieganie, fitness lub inne ćwiczenia fizyczne mają wpływ na jakość i ilość pokarmu produkowanego przez organizm karmiącej mamy? Odpowiedzi na to pytanie bywają różne, ale spośród wielu krążących mitów dosyć łatwo można wyłowić prawdziwe informacje, bo wpływ aktywności fizycznej na laktację został dobrze zbadany przez naukowców.

Ćwiczenia a karmienie piersią – mity kontra fakty

Z roku na rok rośnie liczba Polek, które regularnie uprawiają sport, nie rezygnują z ćwiczeń w okresie ciąży i podczas karmienia piersią. Reakcje rodziny i znajomych na aktywność świeżo upieczonej mamy bywają jednak różne. Negatywne opinie wynikają najczęściej z dobrze zakorzenionych mitów.

Jednym z nich jest teza, że ćwiczenia podczas karmienia piersią hamują laktację. Według zwolenników tego twierdzenia, organizm kobiety wykorzystuje dostarczaną z pożywienia energię przede wszystkim na pokrycie deficytu kalorycznego, wynikającego z aktywności fizycznej. Tym samym zaczyna brakować energii niezbędnej do wytworzenia pokarmu i laktacja ulega zmniejszeniu. Rzeczywiście mogłoby dojść do takiej sytuacji, ale wtedy, gdy kobieta stosowałaby bardzo restrykcyjną dietę redukcyjną. Jeśli karmiąca mama odżywia się racjonalnie i wykonuje umiarkowane ćwiczenia fizyczne, to jest wysoce prawdopodobne, że laktacja nie tylko się nie zmniejszy, ale wręcz trochę wzrośnie. Wysiłek fizyczna sprzyja bowiem wzrostowi wydzielania prolaktyny, czyli hormonu wywołującego laktację. Oczywiście ten wzrost uwalniania prolaktyny jest niewielki, więc nie musimy obawiać się, że laktacja gwałtownie się zwiększy.

Kolejnym dosyć popularnym mitem jest twierdzenie, że aktywność fizyczna wpływa na obniżenie jakości kobiecego pokarmu. Teza ta została obalona już dwie dekady temu m.in. przez naukowców z Cambrige, Kalifornii czy Australii. Okazało się, że regularne i umiarkowane ćwiczenia fizyczne nie miały znaczącego wpływu na jakość kobiecego pokarmu, chociaż w jednym z badań udowodniono, że mleko aktywnej mamy jest nieco bardziej kaloryczne. Niemowlęta kobiet aktywnych przybierały na wadze prawidłowo i nie zauważono w tej kwestii różnic z niemowlętami karmionymi przez mamy preferujące siedzący tryb życia.

Chyba najbardziej absurdalny z mitów dotyczy wpływu aktywności fizycznej na konsystencję mleka matki. W XXI wieku raczej żadna kobieta nie uwierzy w to, że bieganie, fitness lub inne ćwiczenia zmieniają mleko w gęstszy płyn. Kiedyś jednak tak właśnie uważano.

Nie należy też obawiać się, że zwiększona produkcja kwasu mlekowego „zakwasi” mleko. Podczas wysiłku w mięśniach wytwarzany jest kwas mlekowy, który przenika do kobiecego pokarmu i może wpływać na smak mleka. Jednak już po 30 minutach od zakończenia intensywnego treningu stężenie kwasu mlekowego w kobiecym pokarmie spada do normalnego poziomu. Dane te zebrane zostały wśród kobiet wykonujących najbardziej intensywne ćwiczenia, więc istnieje prawdopodobieństwo, że po umiarkowanym wysiłku fizycznym stężenie kwasu mleku powraca do normy jeszcze szybciej. Dla pewności jednak można wstrzymać się z karmieniem malucha i po treningu najpierw wziąć prysznic oraz przebrać się. Trzeba jednak pamiętać o tym, by niemowlę nakarmić zaraz przed bieganiem czy zajęciami fitness. Nie tylko zapobiegniemy tym samym sytuacji, że zaraz po powrocie zastaniemy głodne i płaczące dziecko, ale też opróżnimy piersi i trening na pewno będzie bardziej komfortowy.

Badania jednoznacznie udowodniły, że umiarkowana aktywność fizyczna nie wpływa znacząco na jakość kobiecego pokarmu. Wszystkie mamy mogą więc bez obaw uprawiać ulubione ćwiczenia, ale warto stosować się do podstawowych zaleceń, dzięki którym sport okaże się w pełni bezpieczny dla organizmu.

Bieganie i fitness a karmienie piersią – o czym pamiętać?

Powrót do aktywności fizycznej lub jej rozpoczęcie nie powinno nastąpić zbyt wcześnie po porodzie. Jeśli Twój maluch przyszedł na świat siłami natury, to ćwiczenia możesz rozpocząć po około 6-8 tygodniach. Kobietom po cesarskim cięciu zaleca się powrót do aktywności po około 12 tygodniach od urodzenia malucha.

Niemniej ważne jest, by stopniowo zwiększać intensywność ćwiczeń. Jeśli uwielbiamy fitness i karmimy piersią, to na początku rozważmy raczej wybór zajęć z pilatesu czy jogi, a po kilku tygodniach zdecydujmy się na bardziej intensywne ćwiczenia. Biegaczki również powinny stopniować długość trasy i szybkość biegu, by nie obciążać zbyt mocno organizmu.

Każda mama, a szczególnie ta aktywna, powinna dbać o swoją dietę. Ponieważ organizm osoby ćwiczącej wymaga zwiększonej podaży energii, to należy nieznacznie zwiększyć kaloryczność posiłków. Pierwsze miesiące po porodzie nie są dobrym czasem na stosowanie diety redukcyjnej. Trzeba też pamiętać o tym, że organizm młodej matki na pierwszym miejscu stawia potrzeby dziecka, więc niezbędne mikroelementy najpierw wykorzystywane są do produkowania pokarmu. Jeśli Twoje samopoczucie się obniży, często będą dokuczać Ci skurcze, to koniecznie skonsultuj się z lekarzem, bo suplementacja niektórych składników odżywczych może okazać się konieczna.

Koniecznie zadbajmy też o piersi i zainwestujmy w odpowiednio dopasowany oraz dobrze podtrzymujący piersi biustonosz. Sportowy stanik nie może być ani zbyt luźny, ani za mocno uciskający. Paniom uprawiającym aktywność o niskiej intensywności, jak np. jogę czy pilates, możemy polecić biustonosz Eva marki Medela. Natomiast biegaczki lub miłośniczki intensywnego fitnessu powinny udać się do sklepu sportowego, w którym personel na pewno doradzi wybór najbardziej odpowiedniego modelu stanika.

Komentarze

komentarzy